Kółko miłośników MiG-29

Tematy poświęcone konkretnym statkom powietrznym.

Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi

Awatar użytkownika
eNwings
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5285
Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
gadu: 11935913
skype: skysweeper52
Lokalizacja: ACES II

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: eNwings »

Toyo pisze:W MiG-u, konkretnie tym egzemplarzu zapewne było "УБРАНЫ", a nie "GEAR UP". Włączenie dopalania (AB) spowodowało by jedynie szybsze sunięcie na brzuchu. Jak sobie wyobrażasz działanie instruktora w tej sytuacji? Nawet przestawienie dźwigni w pozycję wypuszczania podwozia nie spowoduje natychmiastowego jego ruchu w dół, poza tym zainicjownie chowania spowodowało odblokowanie podwozia, ciśnienie hydrauliki nie jest w stanie unieść samolotu jest on za ciężki.
OK, to tyle o tym przypadku.
Mimo wszystko nadal twierdze, że dało by się wystartować po przesunięciu "УБРАНЫ". Kwestia szybkości reakcji... Odrazu pełen ciąg.. (RD-ki mają szybką akceleracje..) lekko zwiększyć kąty natarcia i by poszedł :wink:
Toyo pisze:I nie było to w 41 eskadrze, oni wtedy nie latali nawet w nocy.
W artykule na ten temat z Polski Zbrojnej sprzed 2 lat pisało że "pilot z 41 elt..." więc uznałem że rzecz miała miejsce na EPMB. Ale fakt... nie pamiętam już dobrze, ale chyba jakoś w tym okresie cała 41. przeszkalała/doszkalała się w 1. (...) ?
ObrazekObrazek
Yeah, all you f@ckers wish you flew the Viper ** More than just a job! It's a state of being.......
Awatar użytkownika
Drzemi
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3777
Rejestracja: 26 mar 2004, 17:17
Lokalizacja: EPGD / EPMM
Kontakt:

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: Drzemi »

eNwings pisze: Mimo wszystko nadal twierdze, że dało by się wystartować po przesunięciu "УБРАНЫ". Kwestia szybkości reakcji... Odrazu pełen ciąg.. (RD-ki mają szybką akceleracje..) lekko zwiększyć kąty natarcia i by poszedł :wink:
Wziąłeś pod uwagę spowalniające tarcie po betonie? ;) Bo skoro nie miał wystarczającej prędkości żeby od razu się wzbić to raczej przed momentem rozjechania się goleni marne szanse by były na osiągnięcie jej.
Per Aspera Ad Astra
Awatar użytkownika
eNwings
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5285
Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
gadu: 11935913
skype: skysweeper52
Lokalizacja: ACES II

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: eNwings »

Drzemi pisze:Wziąłeś pod uwagę spowalniające tarcie po betonie? ;) (...)
Wziąłem, nadal twierdze, że sytuacja nie była bez opcji. Gdyby instruktor wyczuł co się dzieje i działał tak szybko jak to możliwe... to może by sie troche przytarł ale jest szansa że by sie oderwał. Niestety widocznie przespał decydujące cenne ułamki sekund, nie chciał podjąć ryzyka dalszego rozpędzania albo odrazu z tego zrezygnował (niepotrzebne skreslić)... i potem priorytetem stało się już tylko jak najszybsze zatrzymanie :roll:. Byćmoże się mylę, ale takie jest moje zdanie.
Ostatnio zmieniony 31 sty 2009, 23:58 przez eNwings, łącznie zmieniany 1 raz.
ObrazekObrazek
Yeah, all you f@ckers wish you flew the Viper ** More than just a job! It's a state of being.......
Toyo
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 161
Rejestracja: 21 maja 2005, 20:48

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: Toyo »

eNwings pisze: Mimo wszystko nadal twierdze, że dało by się wystartować po przesunięciu "УБРАНЫ". Kwestia szybkości reakcji... Odrazu pełen ciąg.. (RD-ki mają szybką akceleracje..) lekko zwiększyć kąty natarcia i by poszedł
A potem pionowo do góry, cztery razy wokół Księżyca i do lądowania, w sumie też możliwe, czemu nie - nigdy tego nie robiłem, ale twierdzę, że się da. :lol:

eNwings pisze:i potem priorytetem stało się już tylko jak najszybsze zatrzymanie
I natychmiast użył hamulców? :D
Awatar użytkownika
eNwings
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5285
Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
gadu: 11935913
skype: skysweeper52
Lokalizacja: ACES II

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: eNwings »

Toyo pisze:
eNwings pisze: Mimo wszystko nadal twierdze, że dało by się wystartować po przesunięciu "УБРАНЫ". Kwestia szybkości reakcji... Odrazu pełen ciąg.. (RD-ki mają szybką akceleracje..) lekko zwiększyć kąty natarcia i by poszedł
A potem pionowo do góry, cztery razy wokół Księżyca i do lądowania, w sumie też możliwe, czemu nie - nigdy tego nie robiłem, ale twierdzę, że się da. :lol:
Gdyby ludzie nie wieżyli w "niemożliwe", nigdy byśmy nie stanęli na Księżycu.. :wink: Troche wiary... A z tym MiGiem to trzeba by sprawdzić...


Toyo pisze:
eNwings pisze:i potem priorytetem stało się już tylko jak najszybsze zatrzymanie
I natychmiast użył hamulców? :D


Tak? A których..? :lol: Twierdze, że puki samolot był jeszcze na kołach... istniała realna szansa żeby się oderwał.

EDIT:

Właśnie zasymulowałem identyczną sytuacje w LOCK ON'ie - and guess what? 3/5 razy poleciaaaał! :mrgreen:
Hahaha..
Kwestia umiejętności i szybkości reakcji. Eta wsio odnośnie omawianej sytuacji.
ObrazekObrazek
Yeah, all you f@ckers wish you flew the Viper ** More than just a job! It's a state of being.......
Toyo
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 161
Rejestracja: 21 maja 2005, 20:48

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: Toyo »

Może wyjść post pod postem, ale napiszę.
Teoretycznie eNwings ma rację, ale czysto teoretycznie i nie ma to nic wspólnego z praktyką, ani wiedzą.

Postaram się opisać to co widać tak jakbym siedział w kokpicie (obydwu kokpitach).

Zajęcie pasa, klapy, zegarek, podgrzewy, zgoda, obroty, sprawdzenie parametrów, puszczenie hamulca. Samolot zaczyna się rozpędzać, utrzymanie kierunku, wskazówka mija 200 km/h, wyraźnie czuć jak zamykają się wloty, samolot lekko pochyla się co jest znakiem do ściągnięcia drążka, płynnym ruchem drąg do siebie, lewa ręka na dźwignię chowania podwozia, samolot osiąga kąt około 10 stopni, a dsp (dźwignia sterownia podwoziem) wędruje do góry. Wszystko OK, nagle wyraźnie czuć, że samolot "tonie", jest za późno by wypuść podwozie, za wcześnie by wystartować, natychmiast trzeba zatrzymać samolot, dźwignie sterowania silnikami na mały gaz, z hamowaniem nie ma problemu - nie ma kół, spadochron hamujący, OK kierunek sterem kierunku. Pośród trzasku blach słychać Nataszkę: "Pażar... (do wyboru: KSA, liewowo, prawowo dwigatiela), dźwignie silnika na stop, w zależności co powiedział Natasza tak ustawić gaśnicę i nacisnąć przycisk "Ognietuszyciel". Wyłączyć akumulator, po zatrzymaniu najzwyklej w świecie s... wyjść z kabiny.

Instruktor
Zajęcie pasa, kontrola czynności szkolonego, samolot ruszył, kontrola kierunku przez peryskop, wszystko OK, dziobek podnosi się, nagle samolot zaczyna tonąć i daje się słyszeć zgrzyt blach, dalej tylko kontrola tego co zrobił uczeń.

Chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy, jedna zła druga dobra.
Zła - nie wypuścili spadochronu, może w tej sytuacji nie pomógłby znacząco hamować, ale ustabilizowałby tor dobiegu.
Druga dobra - zwróćcie uwagę, że użyli gaśnic, świadczy o tym dym i coś w rodzaju pary wokół samolotu pod koniec dobiegu.

Tak czy inaczej, gdyby nawet w porę zorientowali się o błędzie, a i tak zrobili to dość szybko, to nie mieliby większych szans na start. Dopalanie wchodzi do pracy bardzo szybko, jednak nie na tyle by "wyrwać" samolot z tej sytuacji bez przytarcia. Nie wiadomo jaki wpływ miałaby zniekształcona dysza (przytarta) na pracę dopalacza. Zwiększenie kątów natarcia? Bzdura, pogorszyło by jeszcze i tak nieciekawą sytuację, o ile byłoby możliwe. Po pierwsze ogon poszedł by w dół, czego raczej nie chcemy, wynika to z punktu obrotu samolotu, po drugie, po uderzeniu dyszami o pas pojawił się moment kładący samolot na pas z punktem obrotu na dyszach, siły aerodynamiczne nie były by w stanie pokonać tego, szczególnie przy tak małej prędkości.
Instruktor nie widzi czego dotyka uczeń, tym samym nie mógł wiedzieć, że przestawił on zbyt wcześnie dźwignię, jedynie to poczuł, a wtedy było za późno. Uczeń prawdopodobnie też za późno zdał sobie sprawę z błędu, świadczy o tym wypuszczenie podwozia prawie pod koniec dobiegu. Choć z drugiej strony mógł tego wogóle nie zrobić, podwozie nie schowało się w pełni, gdy zostały wyłączone silniki, a tym samym spadło ciśnienie w hydraulice co spowodowało "wypadnięcie" kół. Czysto teoretyczne rozważania oparte na doświadczeniu.

eNwings pisze:
Toyo pisze:
eNwings pisze:i potem priorytetem stało się już tylko jak najszybsze zatrzymanie
I natychmiast użył hamulców? :D


Tak? A których..? :lol: Twierdze, że puki póki samolot był jeszcze na kołach... istniała realna szansa żeby się oderwał.


Czytaj i staraj się zrozumieć samego siebie. Napisałeś, co cytuję - "i priorytetem stało się jak najszybsze zatrzymanie", czyli wykonanie czegoś co nastąpiło po schowaniu się podwozia, więc nie wciskaj mi kitu o samolocie na kołach.
Gdyby był na kołach to by bez problemu oderwał się.
Wtrącenie o hamulcach było ironizowaniem, nie lubię tego tłumaczyć, ale skoro muszę?
eNwings pisze:Właśnie zasymulowałem identyczną sytuacje w LOCK ON'ie - and guess what? 3/5 razy poleciaaaał! :mrgreen:
Hahaha..
Kwestia umiejętności i szybkości reakcji. Eta wsio odnośnie omawianej sytuacji.
Nie mogła być identyczna.
Po pierwsze w LockOn nie ma wersji UB, po drugie sytuacja nie zaskoczyła Cię.
Sam widzisz, że pomimo wiedzy o tym co nastąpi udało Ci się 3 na 5, napisz tylko jak było za pierwszym razem.

No i oczywiście gratuluję umiejętności w LockOn. Ja muszę jeszcze sporo potrenować w tej gierce. :lol:
Ostatnio zmieniony 01 lut 2009, 00:51 przez Toyo, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
eNwings
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5285
Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
gadu: 11935913
skype: skysweeper52
Lokalizacja: ACES II

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: eNwings »

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Human Factor- czynnik ludzki. Byćmoże w analogicznej sytuacji z inną załogą finał byłby airborne. A tak wobec braku dobrej komunikacji oraz oglądu sytuacji przez pana na tylnim fotelu w deficycie czasu... i wyszło to co wyszło :lilangel:
ObrazekObrazek
Yeah, all you f@ckers wish you flew the Viper ** More than just a job! It's a state of being.......
Awatar użytkownika
Drzemi
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3777
Rejestracja: 26 mar 2004, 17:17
Lokalizacja: EPGD / EPMM
Kontakt:

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: Drzemi »

eNwings pisze:Byćmoże w analogicznej sytuacji z inną załogą finał byłby airborne.
Na 100% jakby z tyłu siedział jasnowidz. :mrgreen:
Per Aspera Ad Astra
Awatar użytkownika
Sawicz
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5800
Rejestracja: 20 wrz 2007, 17:19
gadu: 0

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: Sawicz »

Drzemi pisze:
eNwings pisze:Byćmoże w analogicznej sytuacji z inną załogą finał byłby airborne.
Na 100% jakby z tyłu siedział jasnowidz. :mrgreen:
Albo eNwings :mrgreen:
Obrazek
Awatar użytkownika
Drzemi
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3777
Rejestracja: 26 mar 2004, 17:17
Lokalizacja: EPGD / EPMM
Kontakt:

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: Drzemi »

Tylko dla pewności najpierw trzeba by 2 klapy w LOMAC'u zrobić. :P Zostanie tylko te 3 z 5. :D
Per Aspera Ad Astra
Toyo
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 161
Rejestracja: 21 maja 2005, 20:48

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: Toyo »

eNwings pisze: I tu dochodzimy do sedna sprawy
Umówmy się, Ty nie doszedłeś do sedna sprawy, bo nie masz dostatecznej wiedzy, ta z LockOn jest dalece niewystarczająca.

Human factor polegał jedynie na zbyt szybkim przestawieniu dźwigni chowania podwozia w pozycję "schowane" (upraszczając napiszę po polsku), a reszta to jedyne słuszne działanie zapobiegające dalszemu pogarszaniu sytuacji.
Nie wiem jaki byłby finał z inną załogą, "airborne" czy "6 feet undreground", jeżeli podjęłaby najwłaściwsze działania to taki sam jaki mogliśmy oglądać na filmie.
eNwings pisze:A tak wobec braku dobrej komunikacji oraz oglądu sytuacji przez pana na tylnim fotelu w deficycie czasu... i wyszło to co wyszło
A tu piszesz o rzeczach zupełnie Ci nieznanych, nawet z LockOn. Broń Boże nie mam Ci tego za złe, jednak powstrzymaj się z ferowaniem wyroków, skoro nic nie wiesz na temat organizacji pracy instruktora w drugiej kabinie samolotu. Wymagasz czegoś co jest nierealne. Podkreślam - instruktor nie widzi co robi uczeń, nie wie czego dotyka i co włącza. Niektóre przełączniki mają sygnalizację w drugiej kabinie, ale są one związane z systemem nawigacyjnym uzbrojeniem i autopilotem. Nie jest to dźwignia chowania i wypuszczania podwozia. Instruktor może sterować podwoziem, jednak musi zdjąć wcześniej zabezpieczenie. W takiej sytuacji nawet gdyby wiedział co się stało w momencie ruchu dźwigni do góry, trochę czasu zajęłoby mu odblokowanie i przestawienie jego dźwigni.
Awatar użytkownika
eNwings
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5285
Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
gadu: 11935913
skype: skysweeper52
Lokalizacja: ACES II

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: eNwings »

Toyo pisze:
eNwings pisze:Tak? A których..? :lol: Twierdze, że puki póki samolot był jeszcze na kołach... istniała realna szansa żeby się oderwał.
Czytaj i staraj się zrozumieć samego siebie. Napisałeś, co cytuję - "i priorytetem stało się jak najszybsze zatrzymanie", czyli wykonanie czegoś co nastąpiło po schowaniu się podwozia, więc nie wciskaj mi kitu o samolocie na kołach.
Miałem na myśli że od początku nie podejęli żadnych działań w kierunku kontynuowania startu... tylko odrazu robili wszystko żeby się jak najszybciej zatrzymać. Fakt... kiedy już siedzieli na brzuchu, start był niemożliwy. :roll: Ale wcześniej można było coś zrobić...
Toyo pisze:Gdyby był na kołach to by bez problemu oderwał się.
:wink:
Toyo pisze:
eNwings pisze:Właśnie zasymulowałem identyczną sytuacje w LOCK ON'ie - and guess what? 3/5 razy poleciaaaał! :mrgreen:
Hahaha..
Kwestia umiejętności i szybkości reakcji. Eta wsio odnośnie omawianej sytuacji.
Nie mogła być identyczna.
Po pierwsze w LockOn nie ma wersji UB, po drugie sytuacja nie zaskoczyła Cię
Racja. Prostuje. była bardzo zbliżona...
Toyo pisze:Sam widzisz, że pomimo wiedzy o tym co nastąpi udało Ci się 3 na 5, napisz tylko jak było za pierwszym razem.
Odziwo. Airborne, mimo że dysze będą to pamiętać... :scrambleup:
Toyo pisze:No i oczywiście gratuluję umiejętności w LockOn. Ja muszę jeszcze sporo potrenować w tej gierce. :lol:
A dziękuje. Obrazek Widzisz jaki paradoks... :lol: / To też była ironia.. Obrazek
Toyo pisze:Umówmy się, Ty nie doszedłeś do sedna sprawy, bo nie masz dostatecznej wiedzy, ta z LockOn jest dalece niewystarczająca.

Human factor polegał jedynie na zbyt szybkim przestawieniu dźwigni chowania podwozia w pozycję "schowane" (upraszczając napiszę po polsku), a reszta to jedyne słuszne działanie zapobiegające dalszemu pogarszaniu sytuacji.
Nie wiem jaki byłby finał z inną załogą, "airborne" czy "6 feet undreground", jeżeli podjęłaby najwłaściwsze działania to taki sam jaki mogliśmy oglądać na filmie.
Zgadzam się generalnie. Human factor to też wszystkie decyzje jakie zostały podjęte przez załoge w ciągu całego zdarzenia... wynikały one z ich oceny sytuacji a tą sytuacje z pewnością również determinował w jakimś stopniu fakt że startował zapewne mało doświadczony uczeń. Byćmoże inna załoga zdecydowała by się na start.. ale są to dosłownie sekundy i moment wahania nie wróży zwykle nic dobrego... trzeba "wiedzieć " co robić... a nie "myśleć" nad tym co robić. Myśle, że od momentu w którym samolot zaczął jakto ująłeś "tonąć" było jeszcze na tyle dużo czasu żeby pchnąć DSSa do przodu i oderwać się... mogło by się udać. Ja chcę tu tylko dowieść że sytuacja nie była bez wyjścia. Twierdzę, że teoretycznie przynajmniej - dało się wystartować :wink:
ObrazekObrazek
Yeah, all you f@ckers wish you flew the Viper ** More than just a job! It's a state of being.......
Awatar użytkownika
czachus
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1455
Rejestracja: 24 cze 2004, 11:28
gadu: 1666152
Lokalizacja: EPRA, EPRP,EPWA,EPMM

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: czachus »

Nie no....
Przepraszam - Norbert - Lock On mimo tego, że stara się być realny jest tylko grą, symulatorem.
Wchodzenie w polemikę z Toyem, jest jak byś uczył ojca dzieci robić.
Proszę tylko bez urazy - takie moje zdanie na ten temat.
Gra=iluzja, jazda na brzuchu w wykonaniu MiG-a=rzeczywistość+błąd ludzki.
"...Nie wiem na co będzie trzecia wojna światowa, ale czwarta będzie na pewno na maczugi." - Albert Einstein
Awatar użytkownika
Leszek.Sz.
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 844
Rejestracja: 08 wrz 2008, 16:34
gadu: 5452830
Lokalizacja: Poznań

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: Leszek.Sz. »

hmm.. ciekawa sprawa, też gram sobie od czasu do czasu w LockOn ale nigdy bym nie wchodził w dyskusje kimś kto lata naprawdę na zasadzie ''ja się znam bo ja mam na kompie LockOn-a''. ale ciekawie czyta się taką wymianę doswiadczeń ''eN-experta'' z expertem.
Pozdro
Awatar użytkownika
eNwings
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5285
Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
gadu: 11935913
skype: skysweeper52
Lokalizacja: ACES II

Re: Kółko miłośników MiG-29

Post autor: eNwings »

Patyk pisze:ciekawie czyta się taką wymianę doswiadczeń (...)
Wymiana doświadczeń jest zawsze bardzo cennym doświadczeniem.. :wink:

EDIT:

Inny filmik.
Miłośnicy 29'tki odnajdą w nim coś dla siebie! http://pl.youtube.com/watch?v=qWjjrVaKrOo" onclick="window.open(this.href);return false;
ObrazekObrazek
Yeah, all you f@ckers wish you flew the Viper ** More than just a job! It's a state of being.......
ODPOWIEDZ