Strona 104 z 203

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 14:32
autor: Sawicz
Ahhh, jakie cudowne lądowanie... :D

Żaden eF tak nie potrafi. :P :mrgreen:

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 15:23
autor: eNwings
Sawicz pisze:Żaden eF tak nie potrafi. :P :mrgreen:
Żaden MiG tak nie potrafi... :mrgreen: !

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 15:26
autor: Sawicz
Nie bądź tego taki pewien, przypominam o lądowaniu z 2001 roku w Mińsku Mazowieckim, gdzie bodajże p.Robert Kozak usiadł bez jednej goleni :mrgreen:

Chłopaki lądowali również bez owiewek, co w wypadku F-16 byłoby niemożliwe. :mrgreen:

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 15:33
autor: eNwings
Sawicz pisze:Chłopaki lądowali również bez owiewek, co w wypadku F-16 byłoby niemożliwe. :mrgreen:
Pewnie, że byłoby możliwe! Wystarczy zmniejszyć prędkość do ok 200 knots'ów i opuścić fotel :wink:

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 15:36
autor: Sawicz
eNwings pisze:opuścić fotel :wink:
A może chciałeś napisać "samolot" zamiast "fotel ? :mrgreen:

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 15:38
autor: eNwings
Sawicz pisze:A może chciałeś napisać "samolot" zamiast "fotel ? :mrgreen:
No dokładnie. Samolot w przyapadku MiGa-29 a fotel... w przypadku F-16 :mrgreen:

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 15:40
autor: Sawicz
Przecież napisałem, że lądowali bez owiewek. :P

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 15:43
autor: eNwings
Tak na marginesie to tego pilota z 41. podobno nieźle przewiało... po tym jak mu coś odpadło... i zanim dostał się spowrotem na ziemie :roll: Toyo opowiadał kiedyś, że gdyby się katapultował (co nakazywała instrukcja) to do ziemi doleciał by w postaci sopla lodu :scrambleup:

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 16:18
autor: Leszek.Sz.
eNwings pisze:Tak na marginesie to tego pilota z 41. podobno nieźle przewiało... po tym jak mu coś odpadło... i zanim dostał się spowrotem na ziemie :roll: Toyo opowiadał kiedyś, że gdyby się katapultował (co nakazywała instrukcja) to do ziemi doleciał by w postaci sopla lodu :scrambleup:
Duża wysokość czy zima?

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 16:21
autor: eNwings
To było zaraz po starcie (nie wyżej jak 1000 m) ale było ciemno i -20 stopni C. :mrgreen: :roll:

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 16:26
autor: Leszek.Sz.
Do ziemi opadałby na spadochronie ok. 3 minuty więc nie ma tragedi. Operowałem już w nizszych temperaturach ( -25) i żyję.

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 16:32
autor: eNwings
Dodaj do tego prędkość = zimny wiatr owiewający mokrego pilota i po 2 minutach hipotermia gwarantowana.. nie mówiąc o odmrożeniach uszu, nosa itd... :? brrrrr
Toyo bardzo nażekał jeśli można tak powiedzieć na zimowy osprzęt w eskadrach MiGów... a raczej jego brak... :?

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 16:54
autor: Drzemi
eNwings pisze:
Sawicz pisze:Żaden eF tak nie potrafi. :P :mrgreen:
Żaden MiG tak nie potrafi... :mrgreen: !
Co prawda nie lądowanie, a nieudany start, ale przy lądowaniu raczej większych trudności by nie było. :P

http://pl.youtube.com/watch?v=MGtU_HWPIcc" onclick="window.open(this.href);return false;

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 16:58
autor: eNwings
Drzemi pisze:Co prawda nie lądowanie, a nieudany start, ale przy lądowaniu raczej większych trudności by nie było. :P

http://pl.youtube.com/watch?v=MGtU_HWPIcc" onclick="window.open(this.href);return false;
Myśle że gdyby dał pełny ciąg (zamiast MIL) w momencie w którym pociągnął za dźwignie z napisem "gear up" to by problemu nie było i poszedł by do góry... Ciekawe co w tym czasie robił instruktor.. kiedy uczeń partaczył robote..? :P

Re: Kółko miłośników MiG-29

: 31 sty 2009, 23:03
autor: Toyo
W MiG-u, konkretnie tym egzemplarzu zapewne było "УБРАНЫ", a nie "GEAR UP". Włączenie dopalania (AB) spowodowało by jedynie szybsze sunięcie na brzuchu. Jak sobie wyobrażasz działanie instruktora w tej sytuacji? Nawet przestawienie dźwigni w pozycję wypuszczania podwozia nie spowoduje natychmiastowego jego ruchu w dół, poza tym zainicjownie chowania spowodowało odblokowanie podwozia, ciśnienie hydrauliki nie jest w stanie unieść samolotu jest on za ciężki.
OK, to tyle o tym przypadku.

Latanie bez owiewki, na samolocie MiG-29 jest możliwe do prędkości 700 km/h, jednak zaleca się zmniejszenie jej do takiej jaka zapewnia bezpieczny lot. Nie nakazuje się katapultowania, gdyż nie jest to konieczne.

Lądowanie bez podwozia, możliwe i dopuszczone instrukcją.

-25 stopni C jest całkiem normalną temperaturą, jednak gdy dołożymy do tego prędkość (pierwsza faza katapultowania) obniża się ona zdecydowanie, późniejsze opadanie też nie należy do przyjemnych zważywszy na strój pilota (bielizna, polar i kombinezon), tak czy inaczej organizm nieco by się wychłodził. Mówienie o "soplu" było raczej zabiegiem podkreślającym niekorzystność takiej sytuacji.

Feralna osłona spadła tuż po oderwaniu się samolotu, pilot latał około 8 minut (tyle ile było niezbędne by zbudować manewr do lądowania. Po wszystkim miał pierwsze objawy odmrożenia. Mógł się katapultować, gdyż lot w takich warunkach groził jego zdrowiu i życiu. Z drugiej zaś strony czy poprawił by sobie sytuację, raczej nie. I tak był już lekko wychłodzony, po wylądowaniu na ziemi musiałby oczekiwać na pomoc dalej marznąc. Lądowanie samolotem dawało mu pewność uzyskania pomocy natychmiast po znalezieniu się na ziemi. Inna sprawa gdyby osłona spadła w momencie gdy byłby daleko od lotniska, długi lot nie byłby bezpieczny i rozsądniejszym byłoby opuszczenie samolotu. Pomimo wielokrotnego analizowania sytuacji pozostajemy w kręgu dywagacji. W tym konkretnym przypadku przyjęte przez pilota rozwiązanie było najrozsądniejsze, w innym rozsądniejsze mogłoby być katapultowanie. Dlatego w lotnictwie potrzebna jest ciągła analiza sytuacji oraz umiejętność szybkiej i trafnej decyzji opartej na procedurach, wiedzy i doświadczeniu.

I nie było to w 41 eskadrze, oni wtedy nie latali nawet w nocy.