Pingwinie – i ja dziękuję, szczególnie za te słowa:
pingwin pisze:Zawsze byli blisko Pana Boga, teraz zabrał ich jeszcze bliżej - do siebie by bronili jego niebios...
Spoczywajcie w pokoju - Cześć ich pamięci.
PS.
Mam nadzieję, że Ty na długo nas nie opuścisz...
4061, Pikus – dobre pytanie o możliwość i miejsce zapalenia znicza. Przyznam, że sam nie wiem, też może pomyślałbym o cytadeli...
Ale sprawdziłem w Guglu i znalazłem:
Cmentarz Komunalny Miłostowo
(...) W 1997 r. w nowej kwaterze lotników stanął okazały pomnik Lotników. (...)
–
ze strony Miejskiego Informatora Multimedialnego.
Przyznaję, że nie znam tego miejsca. Ale tym bardziej postaram się tam trafić (choć nie wiem jak szybko, bo w tym tygodniu loty nocne).
Niemniej i tak wydaje mi się, że Poznaniowi naprawdę brakuje dobrze wyróżnionego iście lotniczego miejsca, które było by znane lub choć kojarzone. Przydał by się jakiś pomnik lotniczy z prawdziwego zdarzenia! Kiedyś pomyślałem sobie, że dobrze byłoby przywrócić
na miejscu MiGa/Lima przy Moście Królowej Jadwigi jakiś pomnik. Jak dla mniej najchętniej F-16, ale mogło by być coś historycznego, może P-7, może Iskra, a może Spitfire...
Update:
Właśnie dowiedziałem się, że ponoć jest jakiś pomnik w parku koło fontanny za Placem Mickiewicza i Pomnikiem Poznańskiego Czerwca '56, odsłoniety ponoć w zeszłym roku... Ktoś coś słyszał? Muszę sprawdzić!
A co do sobotniej mszy – dziękuję tym którzy się pojawili, choć było nas naprawdę niewielu. Wielu jednak, domyślam się, łączyło się duchowo – i im dziękuję! A to, że mogłem zorganizować taką mszę poczytuję sobie za zaszczyt. No i wielkie podziękowania dla Ojca, który ją odprawił! Tym bardziej, że musiał się bardzo postarać, by utrzymać miejsce i czas (mało brakowało, a zostalibyśmy bez kaplicy...).