Strona 11 z 35

: 13 mar 2008, 00:15
autor: Sawicz
Mam ciekawostkę związaną z "naszą" Suką, którą miałem podać już dawno, ale zapomniałem. :roll:

Technikiem Su-20 n/b 4245 w 2 esk. 7 plb-r był człowiek o znajomej nam ksywce - Pingwin :wink: ...powaga.

P.S. Coby nie było, niechodzi tu o Roberta.

: 13 mar 2008, 06:50
autor: Robert i Adam
Czekamy na tą akcję :)

Obrazek


... wczesny poranek

: 13 mar 2008, 09:39
autor: tomdar
Czy poza myciem i malowaniem pokusimy się o przegrabienie tych kamyczków i powybieranie trawy spod suczki? Ogólnie dookoła niej zdało by się porobić.
A inna sprawa. Ostatnio, będąc na Cytadeli, przyglądałem się An-2. Jakoś krzywo stoi. wydawało mi się, czy poszło coś w "podwoziu" ze starości.

: 13 mar 2008, 09:44
autor: Xlem
Panowie, powoli.
Zanim zrobimy wielkie plany działań na Cytadeli pójdźmy tam i rozpocznijmy prace przy czyszczeniu Su-20, tuym bardziej, że jak widać na zdjęciach pracy będze dużo.
Pokażmy, że można nas poważnie traktować i wystarczy nam entuzjazmu do podjęcia dalszych poważnych zobowiązań i (mam nadzieję) stalej współpracy.

: 13 mar 2008, 09:47
autor: tomdar
nie no spoko. tak tylko pytam, 1 osoba może wygrabić i wyrwać zielsko a reszta może myc. jak każdy chce myc to można się zmieniać :) Dla chcącego nic trudnego :)
A o ANtka pytam z ciekawości a nie, że chcę go naprawić :)

: 13 mar 2008, 09:54
autor: Xlem
Rozumiem.
Na spotkaniu z kierownikiem muzeum ustalimy zakres prac na pierwszy termin - 29 marca oraz perspektywy dalszych działań.
Sprawę ułatwi wiedza na temat ilości osób wybierających się w tym dniu na Cytadelę. Dlatego prosze o informację kto i z jakim prawdopodobieństwem się pojawi.

: 13 mar 2008, 10:01
autor: tomdar
Ja będę na 99%. Może doprowadzę pomocnika :), ale to zależy od jego pracy :)

: 13 mar 2008, 12:22
autor: Sawicz
Ja oczywiście będę na 100 %, no może 99, ale to jedynie jeśliby(odpukać) dopadła mnie choroba.

Możliwe, że będę z pomocnikiem(na drugiej fotce jest). 8)

: 13 mar 2008, 21:52
autor: Spoterek
Widzę, że się rozkręcacie. Zazdroszczę i życzę powodzenia. Dacie radę :wink:

: 13 mar 2008, 23:29
autor: Sawicz
Zawczasu proszę o zapytanie Panów w muzeum o pozwolenie otwarcia kabiny.
Będzie do tego potrzebny jakiś łom, no i podpora do podtrzymania kabiny w położeniu otwartym. Taką podporę muzeum powinno dostać razem z samolotem. Niestety brak powietrza w instalacji samolotu uniemożliwia automatyczne podniesienie owiewki, dlatego bedzie to trzeba zrobić ręcznie. Ale zapewniam, że jest to możliwe, czasem stosowano to na lotnisku. Takiego otwarcia można dokonać w dwie osoby (wiem z pewnego źródła). Byłaby okazja do posiedzenia na...taborecie. :P
Przy okazji zobaczyłbym czy wogóle w kabinie coś zostało. W razie czego możnaby na pamiątkę zabrać zegary z tablicy(jeśli jeszcze tam są). :wink:

: 14 mar 2008, 07:37
autor: tomdar
Sawicz pisze:... W razie czego możnaby na pamiątkę zabrać zegary z tablicy(jeśli jeszcze tam są). :wink:
A mogło być tak fajnie i wszystkie samoloty i śmigłowce mozna by wyglancować . Po takim numerze to napewno ... :twisted:

: 14 mar 2008, 08:57
autor: fly_jabko
ja na 100% i na 95% z dwoma pomocnikami... no sawicz nadal pamiętasz o moim marzeniu :) posiedzieć na toborecie w Su-20

: 14 mar 2008, 08:58
autor: pilot1989
ostro sie widze panowie bierzecie :lol: widze :lol:

: 14 mar 2008, 10:56
autor: Sawicz
Wykręcenie zegarów, choć możliwe, że w kabinie już nic nie ma, niepowinno przeszkodzić naszym dalszym pracom. :wink:
Kto z odwiedzających Cytadelę ma mozliwość obejrzenia samolotu od góry? :lol:

: 14 mar 2008, 11:19
autor: tomdar
hmmm z jednej strony masz racje, bo po co ma zabrać ktoś, kto je opchnie na Alledrogo, lepiej żeby "swoi". Z drugiej jednak strony hmmm.... może doczekamy czasów, że ktoś zdejmie ją ze stanu muzeum i podda gruntownej renowacji w kolekcji lotniczej? Z trzeciej strony, wykręcanie zegarów, to jak wyrywanie złotych plomb nieboszczykom bo im się już nie przydadzą. Widziałem wiele wybebeszonych "pomników" , nawet w kilku się bawiłem jako dzieciak. Wtedy to było fajne, teraz żałuję że przyczyniłem się do ich "dewastacji" mimo że tylko do nich wchodziłem, a zabawa np w Mi-4Me była super. Po wiązce kabli wchodziło się z kabiny hmmm transportowej do kabiny pilotów.
A zresztą, każdy ma swoją filozofię. Najważniejsze żeby suczka wypiękniała. :D