: 11 paź 2005, 10:49
Od miesiąca mieszkam w Robakowie - jakiś kilometr od elewatora w Gądkach. Większość maszyn lądujacych na Krzesinach śmiga mi nad głową. W miejscu tym od roku przebywam regularnie i wyrobiłem sobie pogląd na sytuację - z racji airskrzywienia bardzo subiektywny - Tu nie będzie tak źle:
1. Po czerwcowych i lipcowych intensywnych lotach (F-16, F-18, MiG-29, Su-22, TS-11 i inne) stwierdzam, że podchodząc do ladowania najbardziej hałasuje poczciwa Iskra. Tak więc argument o ścisłej zależności hałasu od ciągu silnika odpada.
2. Rodzina mieszka na podejściu do Ławicy (ul. Grochowska) i im samoloty latają dzień i noc, także w weekendy czyniąc podobny hałas (przynajmniej niektóre typy). Tylko wysokie tło akustyczne miasta sprawia, że hałas wydaje sie być mniejszy.
3. Wielu "starych"mieszkańców okolicy Krzesin nic sobie nie robi z takiego sąsiedztwa "kiedyś latali wiecej, głosniej i tez się żyło".
4. Na zebraniu wiejskim jasno wyszło, że cała sprawę rozdmuchują firmy prawnicze w wiadomym celu - stawka 50% kwoty odszkodowania + koszty sądowe (tego w rozprowadzanych ulotkach nieznalazłem)
5. Najpoważniejszy problem mają ludzie, którzy w okolicy kupili działki budowlwnne i nie zdążyli rozpocząć budowy przed wprowadzeniem strefy. Dziś praktycznie nie mogą z nimi nic zrobić - nie mogą budować a sprzedać taki "problem" też nie łatwo. Na moim osiedlu jest kilka skończonych domów a obok zarosnięte chwastami nieużytki (działki budowlanne) - szpetota, pełno gryzoni i robactwa a jak by sie to zapaliło, to chyba całe osiedle ... .
6. Przebazowanie Iskier do Łasku uspokoiło niebo nad Krzesinami a także nastroje mieszkańców.
7. Taktyka wojska - na przetrzymanie - sąd, ekspertyzy = koszty, kłopoty sprawia, że większość moich sąsiadów dała sobie spokój.
8. Przejezdzający w nocy pociąg - 800 m od domu, w nocy hałasuje nie gorzej od przelatującej nad głową (znacznie niżej) Iskry. Tego protestujący nie chcą zauwazyć.
9. W sąsiednim Borówcu protestują przeciwko budowie linii wysokiego napięcia - protest jest znacznie ostrzejszy i bardziej medialny.
Moim zdaniem poza grupką "aktywistów", która jest w każdej polskiej społeczności większość pogodziła się z sasiedztwem lub wybierając tą lokalizację brała "sasiedztwo" (co wpływa także na ceny nieruchomości).
Osobiscie czekam na pierwszego F-16 z białoczerwoną szachownicą,który przeleci mi nad głowa (domem).
Xlem
1. Po czerwcowych i lipcowych intensywnych lotach (F-16, F-18, MiG-29, Su-22, TS-11 i inne) stwierdzam, że podchodząc do ladowania najbardziej hałasuje poczciwa Iskra. Tak więc argument o ścisłej zależności hałasu od ciągu silnika odpada.
2. Rodzina mieszka na podejściu do Ławicy (ul. Grochowska) i im samoloty latają dzień i noc, także w weekendy czyniąc podobny hałas (przynajmniej niektóre typy). Tylko wysokie tło akustyczne miasta sprawia, że hałas wydaje sie być mniejszy.
3. Wielu "starych"mieszkańców okolicy Krzesin nic sobie nie robi z takiego sąsiedztwa "kiedyś latali wiecej, głosniej i tez się żyło".
4. Na zebraniu wiejskim jasno wyszło, że cała sprawę rozdmuchują firmy prawnicze w wiadomym celu - stawka 50% kwoty odszkodowania + koszty sądowe (tego w rozprowadzanych ulotkach nieznalazłem)
5. Najpoważniejszy problem mają ludzie, którzy w okolicy kupili działki budowlwnne i nie zdążyli rozpocząć budowy przed wprowadzeniem strefy. Dziś praktycznie nie mogą z nimi nic zrobić - nie mogą budować a sprzedać taki "problem" też nie łatwo. Na moim osiedlu jest kilka skończonych domów a obok zarosnięte chwastami nieużytki (działki budowlanne) - szpetota, pełno gryzoni i robactwa a jak by sie to zapaliło, to chyba całe osiedle ... .
6. Przebazowanie Iskier do Łasku uspokoiło niebo nad Krzesinami a także nastroje mieszkańców.
7. Taktyka wojska - na przetrzymanie - sąd, ekspertyzy = koszty, kłopoty sprawia, że większość moich sąsiadów dała sobie spokój.
8. Przejezdzający w nocy pociąg - 800 m od domu, w nocy hałasuje nie gorzej od przelatującej nad głową (znacznie niżej) Iskry. Tego protestujący nie chcą zauwazyć.
9. W sąsiednim Borówcu protestują przeciwko budowie linii wysokiego napięcia - protest jest znacznie ostrzejszy i bardziej medialny.
Moim zdaniem poza grupką "aktywistów", która jest w każdej polskiej społeczności większość pogodziła się z sasiedztwem lub wybierając tą lokalizację brała "sasiedztwo" (co wpływa także na ceny nieruchomości).
Osobiscie czekam na pierwszego F-16 z białoczerwoną szachownicą,który przeleci mi nad głowa (domem).
Xlem