W związku z tym że większość już w sieci widziała sporo zdjęć i filmów z Axalp napiszę krótką relację z przebiegu imprezy, może ktoś z Was się odważy w przyszłym roku bo naprawdę warto.
Byłem tam 5 dni, w poniedziałek i wtorek odbywały się treningi, środa i czwartek to dni pokazowe. W większości są to loty ćwiczebne szwajcarskich sił powietrznych wraz ze strzelaniem do celów (stąd konieczność wyjścia w góry ok 5, 6 rano gdyż o 8 jest zamykana droga w wąwozie). Nalotu dokonują 4 hornety i 6 f-5 na cele umieszczone w trzech kierunkach. Najbardziej niesamowite są kanonady z działek i oderwania na skrzydłach ostro manewrujących hornetów, które co chwile wyłaniają się i chowają za skał.
Do tego dochodzi pełen pokaz akrobacji Patrouille Suisse oraz demo F-18 i Super Pumy. Generalnie na treningach piloci ostrzej latają (w ostatni dzień gdy pokazy zostały odwołane dwa hornety weszły w wąwóz z charakterystycznymi stożkami).
Druga niecodzienna sprawa to słynna baza lotnicza w Meiringen skąd starują osiemnastki. Przez pas startowy który biegnie dosłownie po środku wioski można przejechać samochodem, w momencie startów i lądowań jest opuszczany szlaban. Tam gdzie stałem odległość od pasa wynosiła ok 10 -15 metrów a jedyne zabezpieczenie to drut kolczasty na wysokości pasa (czasami 70 mm w obiektywie nie wystarczał na objęcie całego samolotu!). Obok na polach pasły się krowy którym nie przeszkadzał huk startujących myśliwców.
Łączny koszt imprezy to ok. 1200-1500 zł ale naprawdę gorąco wszystkim polecam.
Pogoda zmienia się diametralnie, pierwsze dwa dni pochmurne, środa - słońce ponad 20 stopni, czwartek załamanie pogody, deszcz, mgła zachodzi na całe góry.
Pozdrowienia dla całej ekipy z Nikona
