maro pisze:a Su-22 nie jest konstrukcją rozwojową.
I co też warte podkreślenia, nigdy taką nie była...

bo nikt nawet nie próbował tego "naprawiać".
We wszystkich cywilizowanych krajach, włącznie z FR dawno już nie lata, co jest koronnym argumentem na to ile warta jest ta tak naprawdę latająca łódź podwodna

. Niestety, betonowi decydenci z DSP/MON/SGWP nie są w stanie zadziałać elastycznie i nowatorsko, wziąć dobry przykład z innych krajów i podjąć paru odważnych decyzji. Zamiast tego, konsekwentie brną donikąd..

Bo utrzymywanie przestażałych samolotów, które są nam do niczego nie potrzebne i które na codzień generują ogromne koszty, to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Co więcej i co gorsza, utrzymywanie Su-k w linii to skazywanie ogromnej części personelu latającego oraz naziemnego na śmierć razem z nimi..

Większości tych ludzi można by zapewnić przyszłość przeszkalając już teraz na nowy typ, zainwestować w wyszkolenie i ilość godzin spędzonych w powietrzu (w przypadku pilotów). Zamiast tego nie robimy nic, popełniając grzech zaniechania. No cóż. Widocznie cferki odnoszące się do ilości samolotów bojowych (niektórych tylko z nazwy..) na papierze są dla decydentów bardzej atrakcyjne i ważniejsze, niż posiadanie nawet i ilościowo mniejszej lecz realnej siły bojowej. Co prawda, nie jesteśmy państwem, które musi ciągle troszczyć się o swój byt w sensie dosłownym, jak Izrael posiadający obecnie w służbie ponad 300 F-16. Jednak widać, że jest tendencja zachowawcza, mamy 48 WSB, które kupiliśmy aby wywiązać się z obietnic wynikających z przystąpienia do NATO - to w sam raz aby móc spełnić i wywiązać się ze zobowiązań wobec Paktu.. lecz to o wiele za mało abyśmy mogli sami się obronić w razie gdyby [tfu tfu] co. Sami sobie strzelamy w kolano marnując możliwości i potencjał jaki mamy.. gdyż nie potrafimy pujść za ciosem, a tu liczy się tajming. Chyba, że jest plan aby cłay personel kiedy Su-ki się już wykruszą odesłać do cywila?

Tego nie wiem. Alternatywa o której mówiłem jest chyba lepszym rozwiązaniem, co więcej , jest do zrobienia. Tak mamy 2 światy.. Jeden to skansen [szczegóły i wymiary absurdu w kwestiach taktyczno-technicznych różniących te dwie maszyny ukazał już Loma w swoim wcześniejszym poście] a drugi Hi-tech. Wydaje mi się że powinniśmy zrezygnować z dalszego bawienia się w skansen i odrazu całe siły i środki postwić na Hi-tech. Bo idąc dalej tym tropem, kiedyś (..już niedługo) obudzimy się z ręką w nocniku..

Aż pachnie mi to (aż się boję tego słowa.. ) komuną brrrrrr i ichniejszym myśleniem i sposobem pojmowania rzeczywistości.

Trochę więcej rozważań na ten temat w
innym temacie.
Kończąc i podsumowując jednym zdaniem. Dalsze utrzymywanie Su-22 w slużbie to kuriozalne nieporozumienie. The end.