Strona 2 z 7

Re: PR polskich Jastrzębi

: 22 paź 2008, 23:55
autor: rafels
To prawda, kwestia patentów jest istotna, ale ten system nie będzie musiał ingerować w dane chronione (przynajmniej nie przychodzi mi do głowy coby to mogło być). Do tego dochodzi konieczność posiadania certyfikatów bezpieczeństwa. A to też sporo kosztuje...
Wracając do kwestii "latają na zeszyt". Domyślam się, o co chodziło pismakowi:
zobaczył BINDER, w którym technik lub pilot robił adnotacje (o stanie technicznym/usterkach/wykonanej misji/itp...) i zapewne pomyślał, że biedne wojsko musi pisać na papierze (i to do tego ołówkiem :mrgreen: ).
Zapewniam, że bindery przyleciały w samolotach i są ich standardowym i nieodzownym elementem.
Nawet w USAF... 8)

Re: PR polskich Jastrzębi

: 23 paź 2008, 14:09
autor: mcl
rafels pisze:Nie zmienia to faktu, że 10 zdolnych programistów, opłacanych, powiedzmy po 10kzł miesięcznie - jest w stanie zrobić to zamówienie w przeciągu roku. 1,2 mln zł na ich pensje to jak napiwek przy sumach podanych przez oferentów w przetargu.
Jak byłem młody, to też tak myślałem. Teraz jestem trochę starszy, pracowałem przy kilku dużych projektach i zdanie zmieniłem. A tych 10 zdolnych programistów nawet by umowy nie przygotowało i nie podpisało. Ale za bardzo odbiegamy już od tematu...

Re: PR polskich Jastrzębi

: 23 paź 2008, 18:12
autor: Płetwa
mcl pisze: A tych 10 zdolnych programistów nawet by umowy nie przygotowało i nie podpisało.
Bo Oni nie są od przygotowywania umów. :wink:

Re: PR polskich Jastrzębi

: 29 lis 2008, 14:00
autor: chesshorse
Kolejny artykuł o uziemieniu polskich F-16 m.in. z powodu braku systemu informatycznego:
Uziemione polskie F-16

Każdego dnia nawet osiem samolotów wielozadaniowych F-16 nie nadaje się do lotu - dowiedziała się "Rz". A był taki dzień, w którym nie mogło wystartować aż 17 z 41 tych maszyn, jakie posiada polskie lotnictwo - poinformowało nas inne źródło wojskowe.

Jak wyjaśniają nasi rozmówcy, awarie i usterki w polskich Jastrzębiach to norma. Problem polega jednak na tym, że w naszych warunkach nie można ich szybko usunąć. Zdarza się więc, że niektóre z maszyn nie latają całymi tygodniami. Mechanicy bardzo długo czekają bowiem na części zamienne, które wysyłane są do Stanów Zjednoczonych do naprawy w ramach programy Repair and Return.

Problem rozwiązałby informatyczny system wsparcia. Pozwoliłby on zamawiać części do F-16 w krajach Europy, które mają takie takie maszyny na swoim wyposażeniu, np. z Holandii, Danii, czy Portugalii. - Te wymieniają się nawzajem potrzebnymi częściami w miarę potrzeb. Włączenie się Polski w ten system usprawniłoby, pozyskiwanie ich do naszych F-16 - przyznaje Wiesław Grzegorzewski, rzecznik prasowy Dowódcy Sił Powietrznych.

Jednak resort obrony narodowej od kilku lat nie może uporać się z zakończeniem przetargu na jego zakup tego sytemu.
źródło

Re: PR polskich Jastrzębi

: 29 lis 2008, 14:05
autor: FrancEPGD
jak dla mnie sytuacja sie poprawi, jak w Bydgoszczy bedzie serwis F-16. A co do usterek to kazda maszyna je ma, w przypadku su czy miga duzo latwiej je usunac bo czesci nie brakuje, ale oczywiscie media czepiaja sie efek.Przez prawie miesiac Mig-29 4105 stal w Miroslawcu zepsuty i czy ktos o tym wspomnial ?

Re: PR polskich Jastrzębi

: 29 lis 2008, 15:34
autor: rafels
Pismak nie doczytał, czy też nie chciał przyjąć do wiadomości, że samolot NMC (non-mission capable) to zarówno samolot z usterką (po polskiemu "zepsuty"), jak i ten, któremu przypadł termin wykonania obsługiwania na jakimś elemencie. Wtedy to również jest "grounded", ale to przecież takie niemedialne...

Re: PR polskich Jastrzębi

: 30 lis 2008, 22:03
autor: eNwings
Holly sh*t :shock: ---> http://www.pardon.pl/artykul/7002/polsk ... ch_pilotow" onclick="window.open(this.href);return false;

Polskie "Jaszczompy" psują się przez palących pilotów!
Paradoks jest tylko pozorny. Mechanik obsługujący polskie F-16 twierdzi, że awarie polskich F-16 to jedno wielkie kłamstwo. Winni są tylko piloci i mechanicy, a nie samoloty.
Ostatnio pisaliśmy, że nasze F-16 zaczynają przypominać słynne "Jaszczompy" bardziej niż "Jastrzębie", bo regularnie się psują. Jednak rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej. Napisał do nas mechanik, który twierdzi, że wysoka awaryjność F-16 to wina pilotów i tego... że wszystko w nich działa.

Witam jestem mechanikiem w bazie która obsługuje regularnie nasze F-16 a także maszyny amerykańskie czy też duńskie podczas ćwiczeń międzynarodowych. Nazwiska ani stopnia nie chce podać. Powiem tylko że te słynne "awarie" są kłamstwem. Żadnych awarii nie ma. Systemy pokładowe pokazują że jest awaria tylko i wyłącznie dlatego ze nasi piloci palą w kabinach papierosy.

Rzuca to nowe światło na słowa eksperta, który bronił F-16:

Te "awarie" to żadne awarie, najczęściej zwykłe drobiazgi, które nie zagrażają niczemu.

Mechanik wyjaśnia, że kopcenie papierosów w kabinie, jest w polskim lotnictwie normą. W Migach były nawet popielniczki, a czujniki przeciwpożarowe z reguły nie działały. W "awaryjnych" F-16 funkcjonują bez zarzutu, więc dym w kabinie oznacza alarm i wpisanie do rejestru kolejnej awarii.

Tak, palą pety. w migach 21 i 29 było to możliwe ze względu na wiecznie uszkodzone lub zdemontowane czujki P-poż. W F-16 bez takiej czujki działającej się nie wystartuje. Dla wiarygodności proszę spojrzeć do kabin starych migów 21 - są popielniczki. W MiG-29 są one zaraz przy fotelach. natomiast zapalenie papierosa w F-16 powoduje alarm że coś się pali.

Jednak to tylko jedna strona medalu. Z wielkim trudem, ale jednak głupotę pilotów palących w samolocie można zrozumieć - połączenie rutyny i nałogu niejednemu kierowcy wbiło peta w usta za pomocą poduszki powietrznej. Z pilotami jest widocznie podobnie. Jednak ich dowódców, którzy dopuścili do "Jastrzębi" niewyszkolonych mechaników, przyzwyczajonych do prostych jak budowa cepa rosyjskich konstrukcji, pojąć nie sposób:

Poza tym część moich kolegów mechaników nie patrzy na instrukcje remontu F-16 tylko przeprowadza naprawę wg swojego "widzi mi się". Są pewne procedury których trzeba się trzymać . TO NIE SA MIGI 21 KTÓRE MOŻNA NAPRAWIĆ MŁOTKIEM I KLUCZEM FRANCUSKIM. Moi koledzy zza oceanu na szkoleniu w tamtejszych bazach ze zgrozą patrzyli na część naszych zachowań i tylko dzięki nim możemy dość sprawnie przeprowadzać remonty i serwisy, ale część naszych kolegów nie była na takich szkoleniach, a została dopuszczona do serwisu Jastrzębi.

Na koniec nasz informator stwierdza, że cieszy się z F-16, bo znacznie więcej roboty ma z rosyjskim złomem i Gripenami, które miał przyjemność - z listu wynika, że wątpliwą - obsługiwać.

Skądinąd ciesze się, że obsługuje F-16 a nie SU-22 m4 lub Mig 29... F-16 jest dużo mniej awaryjne. Czasem, gdy czytam artykuły wyskrobane przez miłych internautów jakie F-16 są straszne, życzę im z całego serca, by choć na 1 dzień zajęli się obsługa maszyn w naszych siłach powietrznych. Po takim dniu F-16 wyda im się marzeniem. Miałem przyjemność obsługiwania szwedzkiego Gripena. koszmar w biały dzień. Szwedzi słyną z wysokiego poziomu techniki, ale Gripeny są odwrotnością tej teorii.

Zaproponowane przez polskiego mechanika wyjaśnienie całej "afery" jest tak banalne, że trudno je zakwestionować. Po prostu "na chłopski rozum" zgadza się z tym co oglądamy codziennie na ulicach, w okienkach urzedów, na komisariatach i w transmisjach na żywo z sejmu. Samoloty okazują się być niewinną ofiarą popularnej w Polsce "bylejakości".

Jeśli wiecie coś, czego nie napisały jeszcze media gardłujące o awaryjnych F-16, piszcie do nas na adres donosy@pardon.pl. Nauczcie dziennikarzy, jak wykonuje się tą robotę. ;)



0X Nie wiem co o tym sądzisz Scully, ale jak dla mnie to sprawa do Archiwum X :wink:

Re: PR polskich Jastrzębi

: 01 gru 2008, 00:06
autor: rafels
Pety w kabinie, kontrolki się zapalają, niewyszkolenie pilotów i techników....
Dżizas, nie róbcie z forum drugiego "Pudelka.pl" !!!

Ten artykuł, to nawet śmieszny nie jest...

Re: PR polskich Jastrzębi

: 01 gru 2008, 07:40
autor: suter
hahahahahaha ło matko ale jazda, ale wyobrazni nie mozna odmowic hehe
a teraz prosba, czy ktos ma moze fote tych popielniczek z Migów ?? ja poprosze o jakas fote ;) :lol:

Re: PR polskich Jastrzębi

: 01 gru 2008, 08:07
autor: Xlem
FrancEPGD pisze:jak dla mnie sytuacja sie poprawi, jak w Bydgoszczy bedzie serwis F-16.
A co to zmieni w kwesti dostępności części? Bez sprawnego systemu zarządzania jedynym rozwiązaniem jest zakupienie za grube miliony części zamiennych i czekanie, kiedy która będzie potrzebna. Taki archaiczny system nie przystaje do super nowoczesnych maszyn gdyz jest drogi, nieelastyczny i nie gwarantujący znacznego podniesienia gotowości bojowej maszyn. Może nadszedł czas żeby wojskowi nauczyli sie od firm cywilnych sprawnego zarządzania. Obawiam sie jednak, ze przerasta to możliwości naszych decydentów. Przecież zaoszczedzone dzieki systemowi pieniadze możnaby przeznaczyć na intensyfikację szkolenia naszych pilotów.

Re: PR polskich Jastrzębi

: 07 gru 2008, 16:11
autor: Rush
Tu coś sympatyczniejszego o naszym ptaszkach:
"Ze świętym Mikołajem w bazie Jastrzębi

Słodycze, prezenty i F-16 nad głowami. Blisko 300 uczniów i przedszkolaków odwiedziło w piątek Bazę Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. Było spotkanie ze św. Mikołajem, można też było usiąść za sterami prawdziwego samolotu, zobaczyć myśliwiec MIG 21 oraz lądowanie polskich Jastrzębi.

Kapitan Waldemar Krzyżanowski - oficer prasowy 3. Bazy Lotnictwa Taktycznego podkreśla, że nie była to pierwsza wizyta uczniów. "Chcemy zainteresować lotnictwem już tych najmłodszych, być może są wśród nich przyszli piloci" - dodaje Krzyżanowski."

Źródło: radio Merkury http://www.radiomerkury.pl/index.php?art=30919" onclick="window.open(this.href);return false;

Można posłuchać wywiadu z "miłymi dźwiękami"

Re: PR polskich Jastrzębi

: 07 gru 2008, 17:09
autor: eNwings
Slodkieeeee :P a te dźwięi z Radia P&W -229 FM "Tylko najlepsze przeboje" :lol: 8) ahhhhhhhhhhhh muuuuuuuuzyka :mrgreen:

Re: PR polskich Jastrzębi

: 07 gru 2008, 19:01
autor: Xlem
Rush pisze: Kapitan Waldemar Krzyżanowski - oficer prasowy 3. Bazy Lotnictwa Taktycznego ..
Poza zgubioną jedynką materiał całkiem fajny, jakże odmienny od codziennego jazgotu mediów w sprawie jastrzębi.

Re: PR polskich Jastrzębi

: 08 gru 2008, 11:39
autor: Rush
Xlem pisze:
Rush pisze: Kapitan Waldemar Krzyżanowski - oficer prasowy 3. Bazy Lotnictwa Taktycznego ..
Poza zgubioną jedynką materiał całkiem fajny, jakże odmienny od codziennego jazgotu mediów w sprawie jastrzębi.
A bystre oko wszystko zauważy; mnie chyba ten dźwięk zahipnotyzował że nie zwróciłem uwagi :oops:

Re: PR polskich Jastrzębi

: 11 gru 2008, 18:13
autor: maro
W dzisiejszym Głosie Wlkp pojawił się artykuł na temat Jastrzębi.
Tym razem głównym problemem jest brak pilotów. Na razie mamy 34 a docelowo ma być 72.
Za to po raz pierwszy od dawna pozytywnie mówi się o nie zbyt dużej usterkowości F-16. W ciągu roku 70% maszyn było gotowych do lotu. Dla porównania w w Wielkiej Brytanii i Niemczech wyniósł on 50% (pewnie chodzi o wdrażanie Eurofightera)