: 30 sty 2008, 12:00
Tak. F 16 jest ponadczasowy i jest konstrukcją wyjątkowo podatną na modernizację. Nie mniej jednak, w czasie badania nastrojów społecznych poznaniaków w kontekście F 16 wielokrotnie spotkałem się z twierdzeniami: przecież to jest stary rupieć. Musiałem każdemu tłumaczyć, że Nasz F 16 Block 52 to zupełnie inny samolot od tego jaki wchodził na uzbrojenie w połowie lat siedemdziesiątych.
Bardzo bym chciał, aby ten pomnik stanął w Poznaniu.
Ale pamiętajmy. Jeśli chodzi o ludzi - pomniki stawia się jednostkom wybitnym, wyróżniającym się, zasłużonym etc...ale przeważnie po ich śmierci. Było kilka wyjątków jak choćby Jan Paweł II.
W każdym razie chodzi mi o to, że ludzie mogą to odczytać opacznie, nie dostrzegając tego co my będziemy chcieli przez ten samolot symbol wyrazić. Mogą się pojawić głosy: no tak, jest to potwierdzenie, tego że dostaliśmy złom, skoro jeszcze lata, a już stoi na postumentach. W Polsce przeważnie do muzeów, na pomniki i w ręce prywatnych kolekcjonerów trafia sprzęt, który jest wycofywany ze służby. A tu postawimy samolot, który ma latać jeszcze przez co najmniej dwie dekady.
Może dokonałem zbytniej nad interpretacji, ale chciałem tylko zwrócić uwagę, na problem który może się pojawić.
Jak dla mnie pomysł jest genialny i bardzo oryginalny. To był by pierwszy pomnik F 16 w tej części Europy i jakże nowy powiew w tematyce samolotów – pomników w samej Polsce. To prawda, Limów, Migów, mamy już w Polsce setki. A nie długo do wielkości tego rzędu dołączy rodzina Suchoja. Ale uważam, że należy się im szacunek, a nie potępianie. Często bowiem mówi się o nich: to przecież stary złom
Bardzo bym chciał, aby ten pomnik stanął w Poznaniu.
Ale pamiętajmy. Jeśli chodzi o ludzi - pomniki stawia się jednostkom wybitnym, wyróżniającym się, zasłużonym etc...ale przeważnie po ich śmierci. Było kilka wyjątków jak choćby Jan Paweł II.
W każdym razie chodzi mi o to, że ludzie mogą to odczytać opacznie, nie dostrzegając tego co my będziemy chcieli przez ten samolot symbol wyrazić. Mogą się pojawić głosy: no tak, jest to potwierdzenie, tego że dostaliśmy złom, skoro jeszcze lata, a już stoi na postumentach. W Polsce przeważnie do muzeów, na pomniki i w ręce prywatnych kolekcjonerów trafia sprzęt, który jest wycofywany ze służby. A tu postawimy samolot, który ma latać jeszcze przez co najmniej dwie dekady.
Może dokonałem zbytniej nad interpretacji, ale chciałem tylko zwrócić uwagę, na problem który może się pojawić.
Jak dla mnie pomysł jest genialny i bardzo oryginalny. To był by pierwszy pomnik F 16 w tej części Europy i jakże nowy powiew w tematyce samolotów – pomników w samej Polsce. To prawda, Limów, Migów, mamy już w Polsce setki. A nie długo do wielkości tego rzędu dołączy rodzina Suchoja. Ale uważam, że należy się im szacunek, a nie potępianie. Często bowiem mówi się o nich: to przecież stary złom