: 29 gru 2007, 13:40
Moim zdaniem powinny stacjonować na EPPO miałbym bliżej z domu 
Lotnicze forum dyskusyjne
http://forum.krzesiny.org.pl/
Imponujące jest to lotniskoSawicz pisze:W dodatku to jedno z większych lotnisk w PolsceSpoterek pisze:Ta Biała Podlaska to ewenement – jedyne polskie lotnisko wojskowe wysunięte tak daleko na wschód.

Między nami zgoda. Jak dla mnie musi być równomierność, ale z pewnym dominującym kierunkiem/akcentem.Spoterek pisze:jeśli do obrony mam jakiś obszar, to raczej starałbym się równomiernie rozstawić na nim posiadane siły, niż koncentrować 80% potencjału w jednym rejonie.
Z dokumentacyjnego obowiązku cytuję treść doniesienia prasowego:Spoterek pisze:Nie powinno dochodzić do sytuacji, że w pewne rejony RP, najszybciej mogą dotrzećczeskie Gripeny.
No to jest dobre!Wtorek, 30 stycznia 2007
Czeskie Gripeny nad Polską rozpoznały samolot, który nie odpowiadał na wezwania
PAP 17:40
Para czeskich myśliwców Gripen dokonała nad Polską tzw. rozpoznania samolotu pasażerskiego, który nie odpowiadał na wezwania kontroli naziemnej. Samolot ten leciał z Kolonii do Katowic.
Jak poinformował rzecznik sił powietrznych mjr Wiesław Grzegorzewski - do akcji zaangażowano czeskie samoloty, gdyż mogły być na miejscu szybciej niż polskie. Czeskie Gripeny naprowadzał polski ośrodek dowodzenia i naprowadzania.
Samolot pasażerski Fokker F-27 wylądował, zgodnie z planem, na lotnisku w Katowicach, gdzie pilot złożył wyjaśnienia. Poinformował, że otrzymał złe częstotliwości i dlatego nie mógł nawiązać łączności.
Ta akcja stanowi przykład coraz lepszej współpracy sojuszniczych sił działających w ramach zintegrowanej obrony przeciwlotniczej NATO w realizacji misji Air Policing - ocenił rzecznik sił powietrznych.
Zadaniem sił powietrznych pełniących misję Air Policing jest patrolowanie i niedopuszczenie do naruszania przestrzeni powietrznej oraz udzielanie pomocy samolotom wojskowym i cywilnym w sytuacjach awaryjnych. (reb)
Dlaczego bez obstawy? Czy "parasol" lotniczy rozwinięty z lotnisk odległych o kilkaset kilometrów nie wystarczy? W doktrynie obronnej, a taką chyba mamy, założyć trzeba, że ewentualny atak zostanie przeprowadzony z zaskoczenia, co przekłada sie na "oddanie" części terytorium, by zyskać czas na przegrupowanie sił oraz organizację obrony na dogodnej linii (Wisła). Mając ograniczone środki należy nimi racjonalnie zarządzać koncentrując wysiłek na wybranych, najważniejszych w danej chwili obszarach. Równomierne rozłożenie sił to ich rozproszenie i zmniejszenie możliwości elastycznego reagowania, które jest podstawa współczesnej wojny.Spoterek pisze:No tak, czyli oznacza to, że 1/3 powierzchni kraju jest pozostawiona bez obstawy ?
Z drugiej strony ciekawe jest to, jak szybko zmieniają się doktryny militarne. Dawniej ZSRR, pchało się z całym potencjałem, armiami, frontami do przodu, pod same granice urojonych wrogów komunizmu.
Jak widać na przywołanym przykładzie Gripenów nie wystarczy nawet do zwykłego przechwycenia samolotu cywilnego w warunkach pokoju...Xlem pisze:Czy "parasol" lotniczy rozwinięty z lotnisk odległych o kilkaset kilometrów nie wystarczy?
We współczesnej wojnie jaką ja kojarzę napad na państwo takie jak Polska może się odbyć z dowolnego miejsca na dowolną jego część (co sam podreślałeś poprzednio). Linie obrony, szczególnie na rzece, to już raczej historyczna strategia...Xlem pisze:W doktrynie obronnej, a taką chyba mamy, założyć trzeba, że ewentualny atak zostanie przeprowadzony z zaskoczenia, co przekłada sie na "oddanie" części terytorium, by zyskać czas na przegrupowanie sił oraz organizację obrony na dogodnej linii (Wisła). (...) Równomierne rozłożenie sił to ich rozproszenie i zmniejszenie możliwości elastycznego reagowania, które jest podstawa współczesnej wojny.
Z tą "lotniczą pustynią" bym już tak nie przesadzał; choć teza ta powraca któryś raz.Spoterek pisze:Wszystko poniżej linii Dęblin – Łask – Poznań, to lotnicza pustynia
Chyba nie do końca tak jest.Spitfire pisze: We współczesnej wojnie jaką ja kojarzę napad na państwo takie jak Polska może się odbyć z dowolnego miejsca na dowolną jego część (co sam podreślałeś poprzednio). Linie obrony, szczególnie na rzece, to już raczej historyczna strategia...