Strona 2 z 10
: 18 paź 2007, 09:18
autor: nevolek
eNwings pisze: Rozumiem, ze ćwiczyliście budowe kręgu do lądowania... bo późnym popołudniem to termika już zwykle 'siada'.
p.s. Chętnie bym wpadł na spotkanoko przy grillu, ale to jest 'mały' kawałek, poza tym tak daleko na północ jeszcze sie nie zapuszczałem

.
To był taki próbny lot 'zapoznawczy' przed kursem

Noszenia już nie było :/
ale za to jakie widoczki są przepiękne o zachodzie słońca ahhhh.
eNwings pisze:poza tym tak daleko na północ jeszcze sie nie zapuszczałem
Czas najwyższy

: 18 paź 2007, 13:45
autor: Szczepan-1985
AN-2 (akcja zrzucania szczepionek przeciw wściekliźnie), Mi-2 (lot widokowy), szybowiec (nazwy nie pamiętam bo mały byłem

lot widokowy), Wilga (lot widokowy)
: 01 gru 2007, 11:46
autor: Spoterek
4 razy A 319 EasyJet; Berlin – Liverpool
2 razy B 737 – 800 Ryanair; Liverpool – Poznań
Wiadomo, start i lądowanie jak najbardziej ok., reszta to nuda, przerywana tylko zmianą kursu. No i wiadomo – widoczki, ale bardzo często widać tylko chmury, które na dłuższą metę są bardzo monotonne.
: 01 gru 2007, 13:09
autor: bielik
W powietrzu byłrm tylko kilka razy: antkiem, jakimś jakiem, wilgą i tak jak wspomniał nevolek wyżej boćkiem. Najmilej wspominam oczywiście ten ostatni lot - wyczepienie na 400 m, nabranie wysokości do 800 i pierwsza próba lotu po prostej (co prawda nie do końca udana, ale chyba tragedii nie było

, w korka nie wpadłem

). Wiosną moja częstotliwość odwiedzania ptaszyn tam w górze powinna się zwiększyć, no chyba że będę zmieniał pracę i miejsce zamieszkania. Ale nawet gdyby to i tak będę szukał takiego miejsca, gdzie można będzie pofruwać

: 01 gru 2007, 14:36
autor: Qna
dawno temu lot widokowy antkiem, a w te wakacje akcja lisy tez antkiem

5 godzin lotu od godziny 5 rano (super), sporo kosiakow

, ostre zakrety, przeloty nad EPKK, rynkiem glownym w krakowie obok kominów w Łęgu itp. szczepionki zrzucalem moze z 10 - 15 minut reszta czasu to robienie zdjec

. podczas tego lotu mialo miejsce dosc zabawne zdarzenie, jeden z pasazrow mial pilna potrzebe fizjologoczna, wybor padl na butelkę

zabral kartony po szczepionce pustą butelke i zabunkrowal sie z tyłu, a pilot tym czasem na lewe skrzydlo i do siebie

do tej pory sie smieje jak sobie to przypomne:)
plany ten rok
kurs szybowcowy i moze spadochron.
: 02 gru 2007, 23:57
autor: eNwings
A ja dzisiaj znów (czego nie planowałem;) na jakieeś 4 minuty oderwałem sie od naszej ziemi, mimo silnego wiatru + 60km/h. Tyle ze zanim udało mi sie postawić skrzydło i wzbić, to przeorałem 50 metrów pola (błoto i woda), ciuchy do pralki, cały byłem brudny i przemoczony ale dla tych kilku chwil TAM w górze warto było!

: 03 gru 2007, 08:59
autor: FALCON300
mni sie udało sie polatac kika krotnie AN-2 w dzien i wnocy , Wilga , Being 747-400, Mi - 2,
: 05 gru 2007, 19:28
autor: pilot1989
An-2 i jak byłem mały i nad morzem.....

tak dziwnie sie leci hehe
Boeing 737 - lot do Tunezji
BRYZA - z Dęblina na Ławice- przy starcie bardzo elegancko nawet szybko sie wznosi (lot z pilotami zespołu BIAŁO CZERWONE ISKRY) widok na krzesiny też był gdyby nie to, że jeszcze remontowali pewnie by na krzesinach usiadł

: 05 gru 2007, 21:19
autor: biver
dawno temu Mi-2 (lot widokowy)
następnie B737, w dwie strony WAW-LHR
a ostatnio C-295
Dokładniej tą
przy najbliższej okazji muszę wsiąść do antka, bo jakoś nigdy na piknikach nie miałem wystarczająco kasy przy sobie

: 05 gru 2007, 21:55
autor: damian
Moje bardzo skromne pobyty w przestworzach to póki co tylko
loty śmigłowcem Mi-2

: 06 gru 2007, 09:55
autor: Pawel_2404
Jeżeli chodzi o mnie to swoją przygodę z lataniem zacząłem chyba w wieku 12 albo 13 lat nie pamiętam dokładnie. Do Świdwina przyleciał AN-26 z 13eltr no i miałem okazję sie wybrać nim w powietrze. Ze Świdwina polecieliśmy w stronę Zielonej Góry a następnie nad Gdańsk i pierwszy i jak dotąd ostatni raz widziałem Port Północny z góry. Oprócz tego miałem okazje oglądać mig-21 które doleciały do nas. Następnie kilka kółek nad lotniskiem i lądowanie. Bo długiej przerwie, w roku 2005 znowu wzbiłem sie w powietrze. Tym razem był to Airbus linii Germanwings a lot odbywał sie z Warszawy do Stuttgartu. Był to dla mnie najgorszy lot, najbardziej się bałem i miałem wielkie obawy a strach przed samolotem mnie pożerał(Ci którzy mnie znają nie powinni się dziwić dlaczego). Od tego czasu trafiła mi sie jeszcze 5 razy trasa Warszawa-Stuttgart ale już bez problemowo i bez stresu, a nawet im bardziej trzęsie tym większy usmiech na twarzy. Raz dzięki turbulencjom zmieniono trasę dzięki temu zobaczyłem Tatry i Alpy z góry.
: 06 gru 2007, 17:54
autor: diskacz
Mój pierwszy lot miał miejsce w Jastrzębiej Górze w roku 1993 (dokładnie nie pamiętam) na PZL-104 Wilga 35
SP-ZOO. Następnie był PZL An-2
SP-FIX w roku 200? podczas pikniku na Ławicy. A najnowsze loty po kliknięciu w banerek w podpisie

: 06 gru 2007, 22:18
autor: Fitter3005
LOTY NA SZYBOWCACH W PILE I BYDGOSZCZY JAKO UCZEŃ AEROKLUBU
JAKO PASAŻER MI-2 I AN 2 ORAZ JAK 12
: 03 mar 2008, 18:13
autor: diskacz
Kolejne dwa loty udało mi sie zaliczyć 2 i 3 marca 2008 r (Centralwings,
SP-LMD). Był to krótki wypad do Edynburga. Niestety, nawet nie było czasu pooglądać samoloty, a ruch tam przyzwoity (co 5 min. coś startuje lub ląduje). No i dzisiaj udało mi się zobaczyć EPKS z powietrza

Re: Forumowicze 31blot w przestworzach :)
: 08 maja 2008, 12:42
autor: Spoterek
Wczoraj tradycyjny już można powiedzieć FR 9629 POZ – LPL, a w poniedziałek FR 9628 LPL – POZ.
W drogę powrotną, pierwszy raz nie siedziałem przy oknie, więc w tym kontekście można się cieszyć, że start był z RWY 29.
Wśród „krwi” samolotu były aż dwie Panie z Polski. Dzięki temu, język polski nie był językiem martwym na pokładzie, co w przypadku lotów, gdzie 95%(lub nawet więcej)pasażerów to Polacy – ma bardzo duże znaczenie.
A mam jeszcze takie pytanie. Co Wam się bardziej podoba: Start czy Lądowanie ?