: 04 lut 2007, 23:02
Historia jest nauczycielka zycia drogi kolego, warto do niej zerkac.
Myślałem, że będzie jasne, że te kilkanaście lat określają czas po 1989r kiedy to drastycznie zerwaliśmy ze wschodembzik pisze:Historia nie zaczela sie kilkanascie lat temu. To po pierwsze.
Ano pominąłeś, szkoda tylko, że skupiłeś się na duperelach (przepraszam za wyrażenie) które poszły wraz z historią, a pominąłeś np. wprowadzenie bez zapowiedzi i jednostronnie wiz przez Geremka.bzik pisze:Po drugie, owszem, zadzieramy z Rosja - wyprosilismy ich wojska, wystapilismy z Ukladu Warszawskiego, przestalismy obchodzic rocznice rewolucji, nie czcimy PKWN a o Leninie i Stalinie mowimy - zbrodniarze. Fakt, nietakt. Cos pominalem? Grzes, czym jeszcze zadzieramy ze wschodem? Tym, ze wracamy po kilkudziesieciu latach buraczanego pseudo-panstwa do prowadzenia samodzielnej polityki?
.
Zobaczymy co nam da silny sojusz jak Rosja ograniczy o połowę import towarów z Polski albo kolejny raz przykręci kurekbzik pisze: Po trzecie - oczywiscie polskie argumenty silowe brzmia smiesznie, dlatego powinnismy umiec wykorzystac to, co daje nam bycie w silnym sojuszu. Sami mozemy sobie tylko pomachac szabelka.
No widzisz, a ja się z Tobą zgadzam, że Rosja jest krajem nieprzewidywalnym, a sprawa dywersyfikacji dostaw energii powinna być już dawno rozwiązana, ale wszyscy wiemy jaka jest polityczna rzeczywistość...bzik pisze:Grzes,
Z Toba niestety nie zgadzam sie gruntownie, do tego stopnia, ze wydaje mi sie, ze nie znajdziemy na tym polu wspolnego jezyka. Uwazam, i przyjmuje to za aksjomat, ze Rosja jest krajem nieobliczalnym, nie da sie z nia prowadzic partnerskiej polityki. Mozna byc albo jej wasalem, albo przeciwnikiem. Obawiam sie, ze w najblizszych latach sie to nie zmieni. Wobec tego prowadzenie polityki zagranicznej nakierowanej na nieurazanie Rosji uwazam za slepa uliczke. Nie zamyka mi to oczu na problemy obecnych sojuszy, ale to sa zwykle problemy polityczne, musimy sobie z nimi radzic i dbac o swoj interes, nie powinnismy jednak z niepowodzen na tym polu wyciagac nieodpowiedzialnych wnioskow.
Proste reguly logiki wskazuja, ze jesli Ty sie ze mna zgadzasz, to i ja sie musze zgadzacGrzes pisze:No widzisz, a ja się z Tobą zgadzam, że Rosja jest krajem nieprzewidywalnym, a sprawa dywersyfikacji dostaw energii powinna być już dawno rozwiązana, ale wszyscy wiemy jaka jest polityczna rzeczywistość...bzik pisze:Grzes,
Z Toba niestety nie zgadzam sie gruntownie, do tego stopnia, ze wydaje mi sie, ze nie znajdziemy na tym polu wspolnego jezyka. Uwazam, i przyjmuje to za aksjomat, ze Rosja jest krajem nieobliczalnym, nie da sie z nia prowadzic partnerskiej polityki. Mozna byc albo jej wasalem, albo przeciwnikiem. Obawiam sie, ze w najblizszych latach sie to nie zmieni. Wobec tego prowadzenie polityki zagranicznej nakierowanej na nieurazanie Rosji uwazam za slepa uliczke. Nie zamyka mi to oczu na problemy obecnych sojuszy, ale to sa zwykle problemy polityczne, musimy sobie z nimi radzic i dbac o swoj interes, nie powinnismy jednak z niepowodzen na tym polu wyciagac nieodpowiedzialnych wnioskow.
Polska "lawiruje", Czesi podpisują umowę o tarczy
Premier Czech Mirek Topolanek powiedział agencji AP, że w czasie wizyty w Waszyngtonie dojdzie do sfinalizowania umowy o tarczy antyrakietowej - informuje TVN24.
- Doszliśmy do etapu, na którym jesteśmy w stanie zakończyć rozmowy podczas mojej wizyty w USA - poinformował premier.
Czeskie media spekulują, że do podpisania umowy o umieszczeniu elementów tarczy antyrakietowej w Europie może dojść na szczycie NATO w kwietniu w Bukareszcie. Czesi podkreślają jednak niezdecydowanie i "lawirowanie" Polski w tej sprawie. W ramach tarczy antyrakietowej USA chcą umieścić w Czechach bazę radarową, a w Polsce - 10 rakiet przechwytujących.
Na podstawie badań ARC Rynek i Opinia.Tylko co trzeci Polak uważa, że budowa tarczy antyrakietowej jest dobrym rozwiązaniem dla Naszego kraju