Strona 95 z 174

Re: Kółko miłośników Su-22

: 20 paź 2009, 19:50
autor: Sawicz
Oby więcej tak ciekawych postów niż Twoje dwa ostatnie w tym temacie. :twisted:

Re: Kółko miłośników Su-22

: 21 paź 2009, 18:58
autor: Gadoma
Sawicz pisze:Oby więcej tak ciekawych postów niż Twoje dwa ostatnie w tym temacie. :twisted:
czyli znaczy co? staram troche zwiekszyc swoja aktywnośćna forum

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 15:34
autor: Sawicz
Kiedyś przy okazji pomysłu założenia tematu o awariach naszych F-16 eNwings wnioskował o temat o katastrofach Su-22, nie potrzeba do tego osobnego tematu, bo ja przedstawię tutaj wszystkie katastrofy polskich Su-22.
Norbert chciał chyba pokazać awaryjność Suk, lecz przyczyną żadnej z katastrof nie była wina techniki.

23 października 1986 22:37

por. pil. inż. Bogusław Siwieć - Su-22M4K "7104"

Zadanie: Lot na imitację atakowania celów naziemnych w NZWA.

Okoliczności katastrofy: Podczas nocnego lotu na prosty pilotaż w strefie, w zwykłych warunkach atmosferycznych, pilot Su-22M4 błędnie odczytał wskazania wysokościomierza podczas wprowadzania samolotu w nurkowanie: 1200 m zamiast 200 m. Podczas wykonywania imitacji atakowania celów naziemnych na małej wysokości pilot nie zdołał wyprowadzić samolotu z nurkowania i maszyna pod małym kątem zderzyła się z ziemią
w rejonie miejscowości Waplewo. Pilot nie próbował się katapultować, do końca nie uświadamiał sobie zagrożenia.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy było nieprawidłowe działanie pilota w locie w czasie pozorowanego atakowania celu naziemnego w nocy.

18 maja 1989 7:57

por. pil. inż. Jacek Gabryś - Su-22M4K "4602"

Zadanie: lot treningowy przed pokazem indywidualnego pilotażu na małej wysokości
w DZWA.

Okoliczności katastrofy: Pilot wykonywał trening na samolocie Su-22M4 przed
indywidualnym pokazem pilotażu na małej wysokości i w locie koszącym. Spowodował
przekroczenie krytycznych kątów natarcia w głębokim wirażu na małej wysokości,
przeciągnięcie samolotu i zderzenie z ziemią w odległości 480 m od ogrodzenia lotniska. Nie podjął próby katapultowania i zginął.

Przyczyna: Bezpośrednie przyczyny katastrofy to błąd pilotażowy i zaniedbania
organizacyjne.

30 stycznia 1990 12:01

ppłk dypl. pil. Andrzej Wyciślik - Su-22M4K "3714"

Zadanie: Lot na oblot techniczny samolotu.

Okoliczności katastrofy: Pilot samolotu Su-22M4 z 8.plmb w Mirosławcu wykonywał oblot techniczny samolotu w dzień w zwykłych warunkach atmosferycznych. Na wysokości 10000 m, wskutek zamarznięcia kropelek wody w głównej instalacji odbiorników ciśnień powietrznych wystąpiły błędne wskazania przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych. Niewłaściwe działanie pilota, wynikające z odczytania błędnych wskazań przyrządów, doprowadziło do wyłączenia silnika w powietrzu. Pilot nie katapultował się, lecz podjął próbę wylądowania w terenie przygodnym, w okolicach Czaplinka. W czasie lądowania samolot rozbił się, pilot poniósł śmierć.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy było podjęcie przez pilota nieprawidłowego działania na skutek niewłaściwego zinterpretowania błędnych wskazań przyrządów aneroidowo-me mbranowych.

11 lipca 1995 10:03

ppłk dypl. pil. inż. Bogdan Kawka/ppłk dypl. pil. inż. Wacław Macko - Su-22UM3K "610"

Zadanie: Lot metodyczny na średni pilotaż na średniej i małej wysokości

Okoliczności katastrofy: Załoga wykonywała lot na samolocie Su-22UM3K na średni pilotaż, na średniej i małej wysokości, w dzień w zwykłych warunkach atmosferycznych. Na torze wznoszącym wykonała półbeczkę w lewo oraz zwiększyła wysokość do 4450 m w locie odwróconym z przejściem do przewrotu. W górnym położeniu figury prędkość lotu spadła do 301 km/godz. Po lis lotu samolot pionowo nurkował do wysokości 3840 m z prędkością 595 km/godz. i kątem natarcia 17°, z przeciążeniem 2,13. W drugiej fazie przewrotu nastąpiło wyraźne spowolnienie tempa wykonywania figury, zmniejszyło się przeciążenie, szybko malała wysokość i wzrastała prędkość. Samolot zderzył się płasko z ziemią z kursem 331° i prędkością 1000 km/godz., mając niewielki kąt pochylenia. Był nieznacznie przechylony na prawe skrzydło.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy było niewłaściwe wykonanie drugiej fazy przewrotu.
W strefie panowały trudniejsze warunki atmosferyczne. Załoga nie podjęła w porę skutecznej próby wyprowadzenia samolotu z nurkowania lub opuszczenia samolotu na bezpiecznej wysokości.

26 lipca 1995 8:33

mjr pil. inż. Jerzy Stramek - Su-22M4K "4601"

Zadanie: Lot doświadczalny na poligon w ramach badań zdawczo-odbiorczych próbnej partii bomb.

Okoliczności katastrofy: Katastrofa wydarzyła się podczas lotu doświadczalnego na samolocie Su-22M4 na poligonie Nadarzyce. Pilot miał wykonać w locie koszącym zrzut sześciu bomb lotniczych z zapalnikami nowego typu, salwą po dwie bomby (wykonywano badania próbnej partii tych bomb, w dzień w zwykłych warunkach atmosferycznych). W pierwszym zajściu pilot zrzucił dwie bomby z wysokości około 40 m. Po zrzuceniu bomb
w drugim zajściu, po upływie 1,2 s od zrzutu bomba z lewej strony niespodziewanie wybuchła pod kadłubem samolotu, w odległości 18 m od kadłuba, w momencie otwarcia się spadochronu hamującego. Samolot znalazł się w tzw. strefie zerowej wybuchu, został gwałtownie rażony odłamkami, falą cieplną i uderzeniową. Wyciekające z rozszczelnionych zbiorników paliwo zapaliło się. Po upływie 5 s od chwili wybuchu samolot zderzył się z ziemią
i eksplodował. Pilot zginął.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy był przedwczesny wybuch w powietrzu jednej z bomb, wkrótce po ich zrzuceniu w locie koszącym. Wybuch spowodowany był wadą konstrukcyjną bomby. Samolot porażony odłamkami i falami wybuchu cieplną
i uderzeniową utracił sterowność i zapalił się.

13 czerwca 2001 0:33

por. pil. inż. Arkadiusz Madej/ppłk dypl. pil. inż. Maciej Górkiewicz - Su-22UM3K "102"

Zadanie: Lot szkolny w zasłoniętej kabinie w celu opanowania techniki pilotowania samolotu według przyrządów dublujących według ćw. 112.

Okoliczności katastrofy: Katastrofa wydarzyła się na lotnisku w Powidzu, podczas lądowania samolotu Su-22UM3K w NTWA. Załoga po zakończeniu lotu uzyskała zgodę kontrolera zbliżania na powrót na lotnisko. Po wyprowadzeniu samolotu na kurs lądowania, podczas drugiego zajścia, w trakcie poszukiwania drogi startowej w warunkach opadu deszczu i silnej mgły, maszyna zderzyła się z ziemią w odległości 1340 m od początku DS-2. Samolot przemieszczał się po ziemi na kadłubie, ścinając skrzydłami pnie drzew. Rozszczelnienie się instalacji paliwowej spowodowało pożar samolotu. Samolot zatrzymał się w odległości 163 m od pierwszego śladu zetknięcia z ziemią.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy była nieprawidłowa decyzja dowódcy statku powietrznego
o wykonaniu powtórnego zajścia do lądowania w warunkach atmosferycznych poniżej minimalnych określonych dla załogi, lotniska i samolotu. Kontroler lotniska, zamiast odesłać samolot na lotnisko zapasowe, pozwolił pilotowi lądować na lotnisku własnym.

[*][*][*][*][*][*][*][*]

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 15:52
autor: Rush
Na wysokości 10000 m, wskutek zamarznięcia kropelek wody w głównej instalacji odbiorników ciśnień powietrznych wystąpiły błędne wskazania przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych. Niewłaściwe działanie pilota, wynikające z odczytania błędnych wskazań przyrządów, doprowadziło do wyłączenia silnika w powietrzu.
lecz przyczyną żadnej z katastrof nie była wina techniki.
troszkę sobie zaprzeczasz -przynajmniej w cytowanym przypadku-pilot nie popełniłby błędu gdyby nie wina techniki

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 15:56
autor: Sawicz
No nie do końca, bo w tym przypadku
wskutek zamarznięcia kropelek wody
przyrząd zaczął błędnie wskazywać a to pilot podjął decyzję o próbie lądowania w terenie przygodnym. Su-22 nie najlepiej nadaje się do lądowania po za lotniskiem.

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 16:05
autor: Rush
Sawicz pisze:No nie do końca, bo w tym przypadku
wskutek zamarznięcia kropelek wody
przyrząd zaczął błędnie wskazywać a to pilot podjął decyzję o próbie lądowania w terenie przygodnym. Su-22 nie najlepiej nadaje się do lądowania po za lotniskiem.
sugerujesz że błędne wskazania przyrządów w Su-22 są czymś normalnym i pilot w każdej sytuacji powinien sobie z tym poradzić. A może pilot spowodował zamarznięcie kropelek wody? Co było wcześniej -błędne wskazania czy zła decyzja pilota? Jego decyzja -błędna czy nie była spowodowana przyczyną jaką były błędne wskazania przyrządów. To oznacza że najpierw zawiodła technika - i była przynajmniej pośrednią przyczyną katastrofy.

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 16:13
autor: Sawicz
Mam na myśli, że winą błędnego odczytu wskazań urządzeń były warunki atmosferyczne na wysokości 10000 metrów, które nieprawidłowe działanie przyrządów spowodowały. Nie zaś to, że przyrząd sam z siebie "zwariował".

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 16:56
autor: Rush
Sawicz pisze:Mam na myśli, że winą błędnego odczytu wskazań urządzeń były warunki atmosferyczne na wysokości 10000 metrów, które nieprawidłowe działanie przyrządów spowodowały. Nie zaś to, że przyrząd sam z siebie "zwariował".
Czyli w podręczniku pilotażu Su-22 jest napisane że podczas lotów w styczniu na wysokości 1000 m przyrządy same z siebie nie wariują tylko z winy pogody i to nie jest usterka techniczna bo ten typ tak ma. Nie da się w żaden sposób temu zapobiec aby działały prawidłowo. Jest więcej takich pułapek dla pilota?
Oczywiście przeginam w tej teorii w odpowiedzi na Twoje naginanie sformułowań abyś za wszelką cenę obronił swoją teorię o braku przyczyn technicznych-w tym wypadku pośrednio spowodowały katastrofę bo skoro zwariowały przez pogodę to nie były należycie zabezpieczone przed jej destrukcyjnym wpływem.
EOT

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 17:04
autor: Leszek.Sz.
W tej katastrofie zastanawia mnie jak doświadczony pilot który ma dość duzy nalot na su-22 decyduje się na siadanie na brzuchu w polu bez silnika na cięzkiej rurce jakby nie było. Ja bym wysiadał bez zastanowienia, życie jest jedno a awaria nastąpiła w terenie słabo zabudownym więc czynnik ocalenia ludzi na ziemi raczej odpada. W Miro posadzili maszynę na trawie ale mieli silnik i czas na przygotowanie się do tej sztuki.

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 17:40
autor: Sawicz
Rush pisze:
Sawicz pisze:w tym wypadku pośrednio spowodowały katastrofę
I o to mi chodziło.

p.s. Jutro o 2300 wyjeżdża z Powidza jedna z ostatnich Suk - 7105. Od soboty w Powidzu zostają do rozdysponowania 3909, 3910 i 306.

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 18:50
autor: pingwin
Patyk pisze: W tej katastrofie zastanawia mnie jak doświadczony pilot który ma dość duzy nalot na su-22 decyduje się na siadanie na brzuchu w polu bez silnika na cięzkiej rurce jakby nie było. Ja bym wysiadał bez zastanowienia
Jeżeli w Miro dali radę usiąść to dlaczego nie miałby dać radę na polu, tyle że w tym wypadku pole okazało się nie tak równe jak lotniskowa część pasa trawiastego w Miro, o czym pilot oczywiście nie wiedział bo z wysokości, brak uczasu i prędkości lotu nie da się określić dogodnego miejsca do lądowania, po za tym jak Ci się psuje samochód to co robisz? Wyskakujesz i idziesz do domu? Chyba nie co? Tak samo jest w tym przypadku, nie łatwo jest podjąć decyzję o katapultowaniu się w przypadku kiedy jest możliwość uratowania maszyny, a o tym dlaczego sie nie udało, dlaczego pilot to albo tamto lepiej nie dyskutować...

Tak po za nawiasem. Su-22 to już poczciwa maszyna nie ukrywajmy tego i utrzymanie jej w stanie idealnym jest trudne i wymaga wiele, naprawdę wiele pracy, a awarie zdarzają się bardzo często. Pomimo tego samoloty nadal latają, piloci się szkolą i na szczęście nie dochodzi do wypadków...

Do WZL z Miro odjechały dwa Su-22M4 3202 i 9308. Tydzień wcześniej 12 bazę opuściła słynna pilska zielona 3213. ( Dla tych co nie wiedzą - Te trzy wymienione to egzemplarze nielotne pozbawione silnika, i jakiegokolwiek wyposażenia )

Re: Kółko miłośników Su-22

: 22 paź 2009, 18:57
autor: Sawicz
pingwin pisze:Jeżeli w Miro dali radę usiąść to dlaczego nie miałby dać radę na polu
Przewidziane jest lądowanie samolotem w terenie przygodnym, jeśli sytuacja nie pozwala kontynuowania lotu do najbliższego lotniska. Jednak decyzję o lądowaniu "w polu" podejmuje pilot i to on musi mieć pewność, że da radę posadzić maszynę na trawce.
Lądowanie w Miro miało miejsce kilka lat po katastrofie płka Wyciślika.
pingwin pisze:Su-22 to już poczciwa maszyna nie ukrywajmy tego i utrzymanie jej w stanie idealnym jest trudne i wymaga wiele, naprawdę wiele pracy
Tym bardziej zawsze podkreślam, że szacunek należy się wszystkim, którzy o te samoloty dbają czasem bardziej niż o własny samochód.
pingwin pisze:Te trzy wymienione to egzemplarze nielotne pozbawione silnika, i jakiegokolwiek wyposażenia
To się zastanawiam po co skorupy WuZeteLom...

Re: Kółko miłośników Su-22

: 23 paź 2009, 21:20
autor: voy
Powstało małe zamieszanie.
pingwin wczoraj napisał:
Do WZL z Miro odjechały dwa Su-22M4 3202 i 9308. Tydzień wcześniej 12 bazę opuściła słynna pilska zielona 3213. ( Dla tych co nie wiedzą - Te trzy wymienione to egzemplarze nielotne pozbawione silnika, i jakiegokolwiek wyposażenia )
Wcześniej 18.03. napisał:
Witam. z Miro odjeżdża kolejny Su-22 M4 przeznaczony na pomnik. Tym razem dzik 9308 pojechał do ITWL do Warszawy gdzie dumnie stanie przed budynkiem instytutu.
To w końcu jak jest z tym 9308?

Re: Kółko miłośników Su-22

: 23 paź 2009, 22:35
autor: pingwin
Voy, decyzje zmieniają się co chwile, byłeś w wojsku więc chyba wiesz o czym mówie...

Wielokrotnie samoloty były rozdemontowywane i przygotowywane do transportu, a poxniej okazało się że klient nie zabiera i samoloty były ponownie składane, o innych przypadkach pisać nie będę. Dlatego "308" miała iść do ITWL bo taki był kierunek działania, jednakże plany się zmieniły no i wyszło jak wyszło...

Re: Kółko miłośników Su-22

: 24 paź 2009, 05:20
autor: Sawicz
Jako opiekun samolotu, chciałem zameldować, że dziś punktualnie o 3:00 rano dotarła na miejsce przeznaczenia Su-22 "7105". Trasa o długości 40 km pokonana w czasie równo 330 minut.

A teraz idę odespać całonocną akcję :)