Strona 91 z 195
: 28 mar 2008, 12:27
autor: tomdar
12.23 parka wracała na Krzesiny a po chwili z kierunku lotniska dobiegały radosne odgłosy chyba dopalacza :]
12.32 4 sztuki w 2 parach poszły na Krzesiny i znowu po chwili ładne dźwięki.
: 28 mar 2008, 12:38
autor: pilot1989
no nad domem ladnie zawracały
loty
: 28 mar 2008, 12:47
autor: Robert i Adam
Czadzą niemożliwie , stoję w korku i umilają mi czas tą piękną muzyką

: 28 mar 2008, 13:18
autor: diskacz
Lądowania na kierunku 12, a starty po tym co słyszałem to z pasa 30.
: 28 mar 2008, 13:37
autor: bzik
Rzeczywiście zaskoczyły nas podejścia z nad Ożarowskiej. Dzięki temu mogliśmy podziwiać urocze podwozia naszych ślicznotek.
Ech... wiosna przyszła!
I jeszcze kilka numerków dla numerologów: 4041, 4048, 4053, 4059, 4060, 4061, 4079, 4081 i 4085.

: 28 mar 2008, 14:46
autor: damian
Garbaty :

: 28 mar 2008, 15:22
autor: bzik
Daman, co zrobiłeś z pustułką?
Kuperek:

: 28 mar 2008, 15:36
autor: damian
Przez przypadek skasowałem ptaszyne garbuskiem

: 28 mar 2008, 15:50
autor: paweltop
: 28 mar 2008, 15:54
autor: paweltop
no Damian ten wyścig pustułki z jastrzębiem - super

: 29 mar 2008, 11:24
autor: Filipsky
Ja cofnę się prawie dwa miesiące wstecz, bo na Ożarowskiej ostatnio byłem 4 lutego.
Kilka zdjęć z tej wyprawy

:
Pozdro dla spotkanych tam forumowiczów

: 29 mar 2008, 14:57
autor: pilot1989
ojj to sie cofłeś

aparat chyba amatorski masz , ale zawsze fotki są za co dziękuje

: 30 mar 2008, 09:22
autor: macio771
Nikon Coolpix L4 sprzęt połowo - profesjonalny

: 30 mar 2008, 11:44
autor: Filipsky
zgadza się mam nie najlepszy aparat macio771 fajnie to określiłeś "połowo - profesjonalny" jeszcze się nie dorobiłem porządnej giwery ale fotki faktycznie jakieś tam są przynajmniej

: 30 mar 2008, 12:24
autor: biver
nie wiedziałem gdzie wrzucić to pytanko, więc Spit nie bij
czy jak eFy startują to zdarza się czasami, że słychać głośny huk przy włączonym dopalaczu ?
w czwartek był u nas przynajmniej jeden Jastrząbek, lecz nie słyszałem normalnego dźwięku silnika (pewnie poleciał bez bonusów prosto na Poznań), za to gdy siedziałem w kuchni coś pierdyknęło tak, jakby ktoś odpalił bojową petardę (typu wojskowego

) tuż obok domu, czyli duży huk i aż ziemia zadrżała i szyby zadzwoniły
ludzie z okolicy określili to jako przekroczenie bariery dźwięku (włącznie z moim tatą - byłym wojskowym) ale to akurat wykluczam, bo przecież nie wolno
zdarza się to często ?