Strona 10 z 15

Re: Tiger Meet 2011

: 12 maja 2011, 16:26
autor: Rush
fotka 9: Tiger 4082 "T" nóżkę zgubiło :roll:

Re: Tiger Meet 2011

: 12 maja 2011, 18:13
autor: bajers
4082 T/zgubiło nóżkę/-no cóż nawet najlepszym się zdarza początki są zawsze trudne-oby do 16 przetrwał chociaż TIGER-pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów i do zobaczenia /z niektórymi/ w Cambrai

Re: Tiger Meet 2011

: 13 maja 2011, 07:59
autor: bzik
Jeszcze kilka obrazków z wylotów ode mnie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Tiger Meet 2011

: 13 maja 2011, 08:23
autor: Gradzik_6FS

Re: Tiger Meet 2011

: 13 maja 2011, 08:42
autor: raptorek
Widzę, że nasz 4082 ma kompletnego pecha.
Z jednej strony nie ma nóżki przy "T" a tu na 4 zdjęciu widać drugą stronę i prawie brak "R" :roll:
Biedny ten "Nasz Kotek"...

Re: Tiger Meet 2011

: 13 maja 2011, 09:03
autor: Gadoma
czemu inne efy mogą mieć takie full wypas malowanie a my nie :(

Re: Tiger Meet 2011

: 13 maja 2011, 09:30
autor: raptorf22
Z tymi naklejkami może być tak, że właśnie takie szczątkowe oklejenie może nie być trwałe, a np. Czesi oklejają cały ogon i jakoś to się trzyma. Poptrzcie na czarną pumę z ich 211 sqd, była już w Voelkel na NTM 2010 i lata do dzisiaj. Oby coś z naszych zostało do poniedziałku, bo dzisiaj mamy wyjazd do Cambrai.
Gradzik_6FS powodzenia w lotach,mam nadzieję ze podzielisz się na forum swoimi uwagami co do zlotu.

Re: Tiger Meet 2011

: 13 maja 2011, 20:47
autor: upoli
raptorek pisze: Widzę, że nasz 4082 ma kompletnego pecha.
Z jednej strony nie ma nóżki przy "T" a tu na 4 zdjęciu widać drugą stronę i prawie brak "R" :roll:
Biedny ten "Nasz Kotek"...
Na A-net też to zauważyli:
http://www.airliners.net/photo/Poland-- ... 402274fea2
http://www.airliners.net/photo/Poland-- ... 402274fea2

Re: Tiger Meet 2011

: 13 maja 2011, 22:14
autor: Grzes
No wielka szkoda, że tak to wyszło...
raptorf22 myślę, że masz wiele racji - oklejenie całościowe byłoby zapewne znacznie trwalsze

Re: Tiger Meet 2011

: 14 maja 2011, 07:17
autor: bzik
To i ja dorzucę trzy grosze w temacie oklejeń..., choć mam poczucie stąpania po kruchym lodzie, naród u nas temperamentny i w kwestiach estetycznych równie zasadniczy co w politycznych ;)

Ale do rzeczy. Robię trochę w tej branży, więc powiem jak to wygląda z mojej perspektywy - projektanta, czy jak kto woli - dizajnera. Przystępując do projektowania oczekuje od klienta jakiegoś brief'a, w którym określi swoje oczekiwania, zarówno dotyczące formy graficznej jak i uwarunkowań technicznych. Pierwszą część pominę, bo jest oczywista - logotyp 6 eskadry jest już ustalony. Uwarunkowania techniczne to w tym przypadku określenie ram, w jakich projektant będzie się mógł poruszać. Jak już pisał Gradzik, podstawowym ograniczeniem jest rozporządzenie MON (o ile dobrze pamiętam), które nie pozwala ingerować w znaki rozpoznawcze (np. kolorystycznie). Możemy sobie dyskutować, czy to fajnie, czy nie fajnie, ale to nie 6 Eskadra odpowiada za to, że jest jak jest. Kolejny, bardzo istotny element wpływający na techniczny aspekt projektowania to wymóg naklejki. Malowanie odpada i będzie odpadać tak długo, jak długo farba którą pokryty jest nasz ef będzie rzeczywiście zmniejszać jego obraz radarowy - mówiąc w pewnym uproszczeniu. A - z tego co wiem - zmniejsza. Wydaje mi się, że w tej sytuacji odpada np. malowanie całego ogona.

Mamy więc z grubsza określone ramy w jakich może poruszać się grafik - logo - ustalone, przestrzeń na grafikę - ustalona, technika (naklejka) - ustalona. Od tego momentu zaczyna się praca grafika i od tego momentu można go winić lub chwalić. I tu odniosę się do tego, co przedstawił Gradzik - niech mi to będzie wybaczone :) Pytanie zasadnicze, czy przewidywaliście oklejenie całego ogona - bo tak wynika z tego projektu (ogon jednolicie szary, brak szachownicy i numeru w dotychczasowym miejscu). Jeśli grafik tak projektował, to musiał przyjąć założenie, że dysponuje całym ogonem, jako - nazwijmy to uczenie - przestrzenią twórczą ;) Nie znał więc rozporządzenia MON. Jeśli od początku wiedział, że projektuje naklejkę, to musiałaby to być - jak u Czechów naklejka na cały ogon. Czy zatem wystąpiły jakieś trudności techniczne, by taką naklejkę zrobić? Wtedy rzeczywiście można by zrealizować projekt w pełni. Jeśli jednak na przeszkodzie stanęło rozporządzenie MON w sprawie znaków, to szkoda, że grafik wcześniej o tym nie wiedział. W takiej sytuacji zwykle idzie się na różne kompromisy - jak pisał Gradzik - i wychodzi nie do końca to, czego byśmy sobie życzyli. Oczywiście można powiedzieć - "pierwsze koty za płoty". To prawda, ale szkoda trochę tego debiutu, bo nie wątpię, że nasi w zadaniach lotniczych zaprezentują się na medal, przydałoby się, by i forma zewnętrzna naszych ptaszków podążała na kunsztem naszych pilotów.

Niestety szczególnie kiepsko wypada trwałość tych naklejek. Testy w bazie nie okazały się wystarczające, poodrywane elementy naklejek stają się teraz obiektem zainteresowania zagranicznych spotterów. Popytajcie Czechów jak wykonali swoje oklejenia, myślę, że następnym razem warto pójść w te klimaty, są niezwykle efektowne..., pytanie tylko, czy to w naszych warunkach w ogóle jest możliwe...

Podsumowując - chciało by się efektownych malowań lub oklejeń, mamy jednak nowe samoloty (zauważcie, że malowane są zwykle stare modele) do tego pokryte "niewykrywalną farbą", więc trzeba się zadowolić tym co jest. Projekt nie jest zły (choć podzielam zastrzeżenia raptorka) traci jednak przez kwestie techniczne. Następnym razem zamiast ględzić trza wesprzeć fajterów w tym temacie, tę mądrość adresuję głównie do siebie :). Sorki, za przydługie wypociny, stary juz jestem, marudny i w marudzeniu wielce wylewny...

A dziś nasza ekipa będzie już w Cambrai, życzę więc udanych zdjęć i samych przyjemności pod tygrysimi dopalaczami.

Re: Tiger Meet 2011

: 14 maja 2011, 07:48
autor: martin
Dużo racji jest w tym co piszesz Piotr, ale chyba jeszcze zapomniałeś o jednym, kasa, nie wiem jakie były koszty oklejenia, ale zakłądam że full wypas naklejka w kolorze byłaby zdecydowanie droższa, a z pustego to i salomon nie naleje. Piotr nic nie stoi na przeszkodzie, mam nadzieję, aby w przyszłym roku ufundować im te naklejki ;)

Marcin

Re: Tiger Meet 2011

: 14 maja 2011, 07:49
autor: bzik
na zarządzie podniosę rękę za ;)

Re: Tiger Meet 2011

: 14 maja 2011, 08:01
autor: Grzes
Kwestia jest czy rozporządzenie MON miałoby wpływ na ewentualne przesunięcie szachownicy i numeru w swych położeniach (bo jak wiadomo zmiana kolorów nie wchodzi w grę, choć tego co pamiętam to właśnie w Poznaniu podjęto namalowanie pierwszej szachownicy lov-vis przed jednym ze ZLOTów, ale na wylot szachownice musiały zostać zmienione na biało-czerwone. To tak na marginesie).

Uregulowane odgórnie są z pewnością kwestia kolorów szachownicy, położenia jej względem poziomu i tego, by nie nanosić jej na ster kierunku i statecznik.

W 1992r. w 28.SPLM powstało okolicznościowe biało-granatowe malowanie na Iskrze, gdzie szachownice na stateczniku pionowym zastąpiono gryfem z godła Słupska. Samolot latał przez jakiś czas w tym malowaniu. Wiec być może kwestie typu przesuniecie szachownicy na stateczniku pozostawałyby w gestii decyzji na poziomie jednostki.

Re: Tiger Meet 2011

: 14 maja 2011, 08:45
autor: raptorek
dla rozjaśnienia tematu dorzuce troche prawa:
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 4 maja 2009 r.w sprawie sposobu używania znaków Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej
Rozdział 4 - Znaki lotnictwa wojskowego

§ 20.
1. Na wojskowych statkach powietrznych szachownica lotnicza umieszczana jest na płatowcu:
1)samolotu — po obu stronach statecznika pionowego (w przypadku podwójnego usterzenia pionowego tylko na zewnętrznych powierzchniach stateczników pionowych) oraz na dolnych powierzchniach lewego i prawego płata skrzydła (w przypadku dwupłata — tylko na dolnych powierzchniach lewego i prawego dolnego płata skrzydła);
2) Śmigłowca — po obu stronach tylnej części kadłuba oraz na jego dolnej powierzchni.
2. Szachownicę lotniczą umieszcza się tak, aby jej krawędzie były równoległe do osi symetrii podłużnej i krawędzi natarcia lub spływu skrzydła.
3. Szachownica lotnicza nie może swym obrysem wchodzić na części ruchome statku powietrznego (lotki, drzwi, wrota Ładunkowe itp.), natomiast może być umieszczona w całości na ruchomej części samolotu (ruchoma część skrzydła, ster kierunku).

§ 21.
1.Szachownica lotnicza umieszczona na łych bądź czerwonych płaszczyznach wojskowych statków powietrznych powinna mieć obwiedzione szara kreską obrzeża skrajów:
1) białych — w przypadku umieszczenia na płaszczyznach o barwie białej;
2) czerwonych — w przypadku umieszczenia na płaszczyznach o barwie czerwonej. Szerokość szarej kreski obrzeża wynosi 1/6 szerokości skrajów szachownicy lotniczej.
2. Szczegółowe wymiary szachownicy lotniczej dla poszczególnych typów wojskowych statków powietrznych oraz sposób jej umieszczania ustala dowódca Sił Powietrznych.
Podsumowując:
kolorystyka jest niezmienialana
wymiary szachownicy - gdyby ktoś chciał zmniejszyć szachownicę na potrzeby projektu - można zmienić ale potrzeba na to zgody, i to nie dowódcy jednostki
natomiast w zakresie lokalizacji - mamy prawie wolną rękę (choć jak wiadomo "prawie" robi czasami wielką różnicę ;) to myślę, że na potrzeby naprawde godnego oklejenia naszych ptaszków by wystarczyło)

Re: Tiger Meet 2011

: 14 maja 2011, 08:54
autor: bzik
jest jeszcze jedno, od litery prawa czasem ważniejsza jest jego interpretacja..., a najważniejszy - INTERPRETATOR ;)