Strona 74 z 98

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 11 sty 2012, 22:36
autor: Leszek.Sz.
biver pisze:W jednym przypadku uniknięto by tragedii (najprawdopodobniej bo 100% pewności nie ma) gdyby pilot miał założoną maskę. Właśnie na ołówku.
Uchyl rąbka tajemnicy...

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 11 sty 2012, 22:49
autor: biver
Leszek.Sz. pisze: Uchyl rąbka tajemnicy...
Katastrofa MiG-a 21UM 1 października 1980 roku.
Więcej tutaj : http://lotnictwo.net.pl/10-lotnictwo_wo ... icach.html

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 11 sty 2012, 23:03
autor: Leszek.Sz.
Znałem ten przypadek ale za diabła nie powiązałbym go z założoną lub nie, maską.

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 11 sty 2012, 23:08
autor: sfw
Leszek.Sz. pisze:Znałem ten przypadek ale za diabła nie powiązałbym go z założoną lub nie, maską.
Maska i filtr mogły osłonić twarz, plus szczelna maska mogłaby nie dopuścić do omdlenia.

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 11 sty 2012, 23:15
autor: biver
Ważne co się stało przed katapultowaniem.
Spadła owiewka, młody pilot przestraszył się nagłego hałasu i zmiany ciśnienia. Na pewno chwilkę mu zajęło dojście do wniosku że instruktor się strzelił i trzeba spróbować pociągnąć za swój uchwyt. Gdyby w tym czasie usłyszał w słuchawkach głos instruktora pewnie nie katapultowałby się i samolot wylądowałby na lotnisku tylko bez owiewki drugiej kabiny.

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 12 sty 2012, 00:20
autor: eNwings
Dziwna postawa instruktora.

Skoro odpadła owiewka II kabiny t o instruktor powinien był na hot mike'u (wewnętrznym interkomie załogi) powiadomić natychmiast o tym co się stało. Nawet jeśli maska nie była wpięta w hełm tylko zwisała na jednym uchwycie to wystarczyło by ruchem ręki ją docisnąć do twarzy* i wyjaśnić na czym stoimy. Z kolei uczeń nie wspomina nic aby kontaktował lub próbował nawiązać łączność z instruktorem tylko po prostu po stwierdzeniu dziwnego zachowania się samolotu pociągnął ejection handle. Przecież miał świadomość że nie leci sam.. Domniemuje, że przez hałas i haos w II kabinie nawet jeśli była jakaś korespondencja to była nieczytelna. Po chwili w takich okolicznościach uczeń faktycznie mógł odnieść wrażenie że instruktor już sobie poszedł a skoro tak to pewnie wiedział co robi i teraz jego kolej. Faktycznie odpięta maska mogła zaważyć na tym wypadku. Jest jeszcze jedna rzecz, całkiem prawdopodobna. Jeśli owiewka się urwała lub jej kawałek odpadł.. został wyrwany to koleś w II kabinie mógł zostać uderzony jej fragmentem albo jakimś odłamkiem i zostać ranny/stracić przytomność/zginąć jeszcze w locie. Wtedy z maską czy bez nie robiło by większej różnicy. Ale nie ma o tym wzmianki.. Utrata przytomności wskutek nagłej zmiany ciśnienia też jest chyba mało prawdopodobna bo byli zaledwie niecałe 200m nad ziemią.

ps. Czy MiG-21 (a nawet 29) posiada coś takiego jak rejestrator głosu w kabinie czy tylko same parametry lotu?

*na tej samej zasadzie (0:50, 1:13)
http://www.youtube.com/watch?v=OiA0nMiw1ho

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 14 sty 2012, 22:31
autor: young
Wielka prośba do miłośników naszych ołówków. Rysuję kalki do MiG-21 PFM 6910 w 1/72 z zamiarem sprzedaży. Aby to uczynić potrzebuję tylko ustalenia ostatnich szczegółów. Otóż mam tylko jedno, słabej jakości zdjęcie godeł namalowanych pod prawą stroną kabiny. Nie mogę na jego podstawie określić szczegółów i kolorów. To po lewej wygląda na pandę z WWF, tylko czy na owalnym tle? Drugie to większa zagadka. Może ktoś posiada dobrej jakości takie zdjęcie i może się nim podzielić tutaj lub poprzez PW.
Obrazek

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 14 sty 2012, 23:05
autor: sfw
young pisze:Wielka prośba do miłośników naszych ołówków. Rysuję kalki do MiG-21 PFM 6910 w 1/72 z zamiarem sprzedaży. Aby to uczynić potrzebuję tylko ustalenia ostatnich szczegółów. Otóż mam tylko jedno, słabej jakości zdjęcie godeł namalowanych pod prawą stroną kabiny. Nie mogę na jego podstawie określić szczegółów i kolorów.
Jutro będziesz miał to godełko.

pzdr

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 15 sty 2012, 11:26
autor: young
sfw będę dozgonnie wdzięczny :D Jeśli masz zdjęcia tej maszyny z okresu służby, nie zaś po wycofaniu, z napisem okolicznościowym, mógłbyś sprawdzić i napisać czy po prawej stronie statecznika pionowego miała daty i dużą "40", jak na stronie lewej? Zdjęcie statecznika po tej stronie mam tylko gdy już maszyna stała z napisem na kadłubie i nie wiem czy nie domalowali dat na wzór strony lewej...

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 15 sty 2012, 12:45
autor: sfw
young pisze:sfw będę dozgonnie wdzięczny :D Jeśli masz zdjęcia tej maszyny z okresu służby, nie zaś po wycofaniu, z napisem okolicznościowym, mógłbyś sprawdzić i napisać czy po prawej stronie statecznika pionowego miała daty i dużą "40", jak na stronie lewej? Zdjęcie statecznika po tej stronie mam tylko gdy już maszyna stała z napisem na kadłubie i nie wiem czy nie domalowali dat na wzór strony lewej...
No problemo,

Po pierwsze, pośpieszyłem się z tymi deklaracjami, pomylały mi się numery burtowe, myślałem o 6610, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Więc tak wyglądał 6910 w pełnej krasie, rok 1997 a jakże, operacyjny:

Obrazek

Jak widać jest data, bez żadnych bazgrołów

Drugi profil

Obrazek

Zbliżenie na godełka, niestety dość spory crop więc trudno o detale ale myślę, że coś z tego wyciągniesz

Obrazek

Panda między uszami ma 1 i jest na białym kółeczku ... a skąd to wiem? Ano stąd

Obrazek

Bo właśnie o tym myślałem odpisując, że będziesz miał to godło.

Zwracam uwagę na godełko z 6910, za tą maskotką jest coś na kształ maczugi w kolorze czerwonym, nie jak na tym secie kalkomanii
http://media.photobucket.com/image/PFM% ... FM6910.jpg gdzie nie ma nic i maskotka w kolorze złotym.

pzdr

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 15 sty 2012, 12:52
autor: young
Teraz mam już komplet informacji :)
Ogólnie te kalki z linku są mocno skopane i zawierają pełno błędów. Pomysł powstania nowych zrodził się właśnie po przeanalizowaniu ich. Wpadły mi też inne foto i mogę napisać, 6910 miała nad pandą cyfrę 2, na lewo od drugiego stworka jest maczuga, którą podobno miała trzymać mysz :wink:

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 15 sty 2012, 13:37
autor: Ptaku
eNwings

To co piszesz jest totalną bzdurą. Widać, że nie znasz się na MiGach-21 i nie wiesz co piszesz. Nie wiem czy wiesz ale...
W samolocie typu MiG-21UM gdyby pilot z drugiej kabiny się odstrzelił jak sugerujesz to najpierw musiałby odstrzelić się pilot z pierwszej kabiny ! W wersjach wczśniejszych U czy US takiej możliwości nie było ale już w UM jeśli nie doszło do zerwania linki wraz z gałką fotela łączącą sprarowany układ, a nie doszło do tego zgodnie z tym co wiem to pilot oczywiście mógł pomyśleć, jak sugerujesz ale... ja rozmawiałem z tym pilotem i to nie jest tak jak piszesz.

Wkrótce pojawi się opis tej katastrofy i warto poczytać.

Przepraszam za ostre słowa ale nie jesteś na forum od wczoraj i myślałem, że masz większą wiedzę od tego co zaprezentowałeś w poprzednim poście....

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 17 sty 2012, 12:16
autor: eNwings
Ptaku pisze:eNwings

To co piszesz jest totalną bzdurą. Widać, że nie znasz się na MiGach-21 i nie wiesz co piszesz. Nie wiem czy wiesz ale...
W samolocie typu MiG-21UM gdyby pilot z drugiej kabiny się odstrzelił jak sugerujesz
Napisałem już post w tonie polemiki z Biverem, (niestety szanowny moderator Drzemi raczył go usunąć) gdzie wyraźnie wyjaśniłem że niczego nie twierdzę, mój post został napisany w trybie przypuszczającym i nie zawiera ani jednego twierdzenia, a jedynie hipotezy na temat najbardziej prawdopodobnych przyczyn i przebiegu tego wypadku, na podstawie oczywiście dostępnych informacji.

Powiedziałem, że najprawdopodobniej nigdy nie dowiemy się głównej przyczyny również dlatego, że prawdopodobnie komisja badająca tą sprawę również jej nie ustaliła z uwagi na fakt, że drugi pilot nie przeżył a to od niego a ściślej jego owiewki zaczął się cały łańcuch przyczynowo-skutkowy. Z dostępnych faktów (na bazie relacji pilota i opisów wypadku podlinkowanych przez Bivera) wiadomo, że: 1. Kłopoty zaczęły się wraz z odpadnięciem owiewki drugiego pilota - instruktora, 2. pierwszy pilot - uczeń, po zaistnieniu sytuacji się po prostu katapultował*, 3. instruktor zginął w samolocie a więc się nie katapultował - to są fakty. Reszta poszlaki i hioptezy. Poza tym pierwszy pilot zdaje się nie wiedzieć dlaczego samolot spadł.. a przynajmniej w swojej relacji o tym nie wspomina.

Nie wiem jak wygląda proces katapultowania z MiGa-21, czy jest pojedynczy czy sekwencyjny (w wersji U o którą podobno chodzi każdy strzelał się niezależnie a nie sekwencyjnie tylni-przedni/przedni-tylni automatycznie niezależnie od tego kto pierwszy pociągnął fotel, wersja UM podobno miała sekwencyjne katapultowanie). Niemniej niezależnie od tego w świetle ustaleń wiadomo, że uczeń-pierwszy pilot po stwierdzeniu dziwnego zachowania się samolotu zwyczajnie się katapultował. Nie ma wzmianek o jakiejkolwiek korespondencji między załogą. Zakładam, że gdyby taka miała miejsce to najprawdopodobniej podjęto by decyzję o awaryjnym lądowaniu. Biver zaczynając ten temat zasugerował, że mogło to być spowodowane brakiem hełmu i/lub maski u instruktora, który jak mnie się wydaje został albo: A - zabity, ranny, stracił przytomność w wyniku nagłego rozszczelnienia owiewki i jej odpadnięciu tudzież jej fragmentu (który mógł go trafić) lub B - w wyniku odpadnięcia owiewki i dehermetyzacji, pędu powietrza i huku (prędkość wynosiła ok 800kph...) pilot-instruktor miał problemy by powiadomić ucznia o sytuacji ze względu na nieczytelność lub brak możliwości prowadzenia korespondencji w takich warunkach.. tym bardziej gdyby było prawdą, że instruktor nie miał założonego wtedy hełmu i/lub maski.

Zastanawia mnie jedna rzecz. I sposób katapultowania nie ma tu absolutnie nic do rzeczy. Jak to się stało, że młody się katapultował - stres i deficyt czasu dla takiej sytuacji jest zrozumiały.. ale nadal zastanawia brak reakcji ze strony instruktora. Z czysto logicznego punktu widzenia patrząc, zastanów się.. Lecisz 2-miejscowym samolotem (mniejsza o typ) i nagle coś się dzieje, coś psuje, coś nawala... po czym jeden z członków załogi wysiada, mówiąc: no to nara, ja spadam a ty weź tu to ogarnij...
Bo mnie się wydaje, że normalną rzeczą w tego typu sytuacjach jest ustalenie problemu i kolejności postępowania... Nawet jeśli załoga jest jednoosobowa to zazwyczaj w przypadku problemów od razu informuje się ziemię że problem zaistniał, jaki problem... i dalej są podejmowane ustalenia/decyzje co dalej. Tego wszystkiego tu brak.


cytuję: *
Nie było czasu na szczegółowe analizy. Pomyślałem, że nie ma co czekać na cud i wcisnąłem katapultę

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 17 sty 2012, 13:44
autor: biver
O to właśnie chodzi eN że dużo nie wiesz. I to co nie wiesz próbujesz sobie dopowiedzieć niestety z miernymi skutkami (rozmijasz się kompletnie w domysłach).
Poczekaj na ów artykuł, który ma się ukazać za parę miesięcy to Ci się rozjaśni.

Jakiekolwiek wątpliwości do tego postu - proszę na PW a nie tutaj.
Ja poprosiłem moderatorów o usunięcie naszych wcześniejszych postów, bo nic nie wnosiły do dyskusji.

Re: Kółko miłośników MiG-21

: 17 sty 2012, 14:09
autor: eNwings
biver pisze:O to właśnie chodzi eN że dużo nie wiesz. I to co nie wiesz próbujesz sobie dopowiedzieć niestety z miernymi skutkami (rozmijasz się kompletnie w domysłach).
Wiem 3 rzeczy. Samolot spadł, jeden pilot się katapultował, drugi nie.
Co, jak i dlaczego to przypuszczenia ale z przebiegu zdarzeń (jeśli faktycznie był taki jak jest opisany) można wywnioskować pewne konkretne hipotezy (nie mylić z tezą !!!) mniej lub bardziej prawdopodobne - to właśnie uczyniłem z naciskiem na bardziej... Chętnie poczekam na nowe rewelacje. Nie rozumiem tylko dlaczego razem z Ptakiem uparcie twierdzicie że wiem jaka była przyczyna tego wypadku.. no faktycznie nie wiem. Nie wiem ile można mówić. Natomiast skoro Ty twierdzisz, że moje rozważania są "mizerne w skutkach" to chyba wskazuje, na to że masz jakąś szerszą zaznaczam wiedzę na temat skoro jesteś w stanie stwierdzić coś takiego. :wink: