Kilka dni temu mój kolega, który obsługiwał LOT-a na Heathrow, został zaczepiony przez pewną panią, która zapytała:
- Który samolot leci do Rzeszowa ?
Kolega szybko wyczuł, że Pani jest albo niespełna rozumu, albo...mocno pijana...
Po krótkim rozpoznaniu potwierdziła się ta druga wersja.
Mocno "sfazowana" Polka, ostro upierała się...że jest na Okęciu.
Zazdroszczę niektórym takich podróży w czaso-przestrzeni.

)