forum.krzesiny.org.pl

Lotnicze forum dyskusyjne
Teraz jest 02 cze 2020, 05:24

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 23 wrz 2003, 16:39 
Tak mi się przypomniało parę niesamowitych historyjek dotyczących lotnictwa, które nie pasują za bardzo do działu z kawałami. Każdy z Was pewnie takie historie zna, więc dzielcie się! :)

Pewnego razu trzy lecące razem szybowce napotkały front burzowy. Termika powoli siadała, szanse na udany lot powoli malały... Pewnej chwili zdali sobie sprawę, że nieuchronnie wsysa ich cumulonimbus burzowy, więc podjęli decyzję, żeby wyskakiwać (były tam 3 szybowce). No i wyskoczyli. Nie zdążyli jednak umknąć chmurze burzowej i dostali się w pionowe prądy góra-dół, które cyrkulują w chmurze. Okazało się, że chmura jest na tyle silna, że w górę i w dół mogą latać nie tylko kulki gradu, ale także ludzie. Po jakimś czasie chmura uległa "rozrzedzeniu" i wyrzuciła trzech nieszczęsnych szybowników. Dwóch z nich zamarzło, jeden pozostały cudem ocalał...

Teraz bardziej optymistyczny akcent- w czasie II WŚ conajmniej dwóm Polakom udało się wyskoczyć z uszkodzonego samolotu (bynajmniej nie kołującego właśnie po płycie lotniska :) ) bez spadochronu i przeżyć. Jeden z nich wpadł w bardzo głęboką zaspę, a drugi na bardzo wysoki bór. Pierwszego wychamował oczywiście świeżo napadany śnieżek i wyszedł bez szwanku. Drugiego wychamowały gałęzie wysokiego drzewa. Temu jednak aż tak się nie upiekło i złamał po drodze nogę i zaliczył wiele mniej lub bardziej poważnych zadrapań. Ale co fart, to fart :) .

O nie-spadochroniażach zapożyczona z "Powietrze pełnego śmiechu", a ta o szybownikach nie pamiętam skąd...


Góra
  
 
PostNapisane: 23 wrz 2003, 19:33 
Offline
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 sie 2003, 15:21
Posty: 1321
Lokalizacja: gostynin
na razie przychodzi mi na myśl ta:
wszystkiego dowiedziałem się w rozmowie z naocznym świadkiem zdarzenia.miejsce: płockie lotnisko aeroklubowe, pilot szybowca schodzi z dużej wysokości ( około 600 metrów) na pułap około 10 metrów. prędkość oczywiście z sekundy na sekundę wzrasta :x . Leci płasko, wzdłuż osi pasa startowego, ale z boku. Podejście do pasa przecina się pod kątem prostym z drogą publiczną, wylotową z Płocka na północ. Droga ta jest obrośnięta po obu stronach szczupłymi, strzelistymi drzewami. Pilot słynie z "pokazówek". Ludzie stojący na ziemi widzą, że maszyna jest na kolizyjnym z barierą drzew - leci do niej pod kątem prostym z niewiarygodną prędkością (jak na te warunki) :shock: . Kiedy spora część uczestników spektaklu szykuje drobne w portmonetkach na wieniec z żałobną szarfą :D , pilot znajduje przesmyk w linii topól nie szerszy niż 8 metrów i przelatuje bokiem !!! :twisted: Po wszystkim przyznał się, że w pewnym momencie zwątpił, w to, czy wyląduje... :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 wrz 2003, 21:28 
Offline
Aktywny!
Aktywny!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2003, 11:00
Posty: 269
Lokalizacja: Bialystok
:shock:

no to mnie zamurowales...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 wrz 2003, 21:50 
Offline
Aktywny!
Aktywny!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 wrz 2003, 17:05
Posty: 215
Lokalizacja: Poznań
Trochę z innego wątku...

Przelom lat 80/90, końcówka eksploatacji przez LOT maszyn typu An-24. Po lądowaniu na Okęciu autobusem (jeszcze do dawnego krajowego) zabrała się też załoga. Starszy, nobliwy i chyba ciut przejęty lotem pan zwraca się do jednego z pilotów:
- Proszę pana, dlaczego ten samolot tak drży, wibruje jak się nim leci?
Pilot:
- A bo śrubki, proszę pana, nie są podokręcane...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2003, 21:24 
Offline
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 sie 2003, 15:21
Posty: 1321
Lokalizacja: gostynin
z innego przemysłu,ale sytuacja podobna :
mój ojciec jest kolejarzem i nader często podróżuję po Polsce pociągiem. Kiedy kiedyś konduktor wszedł do przedziału sprawdzić bilety,jeden z podróżnych zadał pytanie - dlaczego tak wszystko dudni, w odpowiedzi usłyszał, dlatego, że powietrze z kół pouciekało :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 wrz 2003, 10:42 
mała korekta historii o bezspadochronowych spadochroniazach: to nie byli Polacy, a ten, który spadł na las złamał dwie nogi, a nie jedną :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 paź 2003, 13:29 
Podczas II wojny światowej w 309 Dywizjonie służył F/O (por.) Janusz Lewkowicz. Po przezbrojeniu jednej z eskadr tego dywizjonu na Mustangi I pilot ten po wykonaniu kilku lotów zakochał się po prostu w tej maszynie. Zwrócił się m.in. do przedstawiciela firmy North American Aviation w Londynie i uzyskał od niego analizę zużycia paliwa przez Mustanga przy najkorzystniejszych ustawieniach ciśnienia doładowania i prędkości obrotowej śmigła na różnych wysokościach i prędkościach. Wkrótce pilot ten wpadł na genialny pomysł, który przedstawił dowództwu, a był to plan wymiatania myśliwskiego ze Szkocji nad Norwegią. Pilot jednak nie uzyskał odpowiedzi. W tym momencie gość się wkurzył i podczas następnego lotu ćwiczebnego poleciał nad Norwegię, wykonał wymiatanie i zawrócił spowrotem. W międzyczasie, kiedy minął spodziewany czas jego powrotu, na ziemi nastąpiła konsternacja, szczególnie gdy w Dzienniku Operacyjnym znaleziono wpis "'Rhubarb' (kryptonim oznaczający niewielkie wymiatanie wiążące się z niszczeniem celów naziemnych) w okolicy Stavenger". Po powrocie Lewkowicz trafił za swój wyczyn do paki. Dopioł jednak swego i od tej pory zezwolono na loty na Mustangach na większe odległości.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 gru 2003, 21:36 
Jak myślicie, jezeli pilot huśta samolotem, tz lata nierówno w lewo i w prawo to co musi zrobic?Strzelic ze dwa kielichy,zeby mu sie zaczęło krecic w głowie, powinien wtedy latac prosto ;p


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 gru 2003, 06:20 
Prostszy sposob- wlaczyc automat :wink:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 gru 2003, 13:36 
Automat?Autopilot?!Po co?Lepiej wogóle nie leciec :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 gru 2003, 18:48 
I stracic robote :?: Troche nierozsadne :(


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 gru 2003, 19:21 
No nie wiem, jezeli jest juz pijany lepiej nie ryzykować ;).Chyba lepiej zamienic sie z kolegą kolejnoscią lotów, niz narazac "maszyne" na zniszczenie ;)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 gru 2003, 19:24 
Nie bralem pod uwage picia zaraz przed lotem, sorry :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 gru 2003, 20:09 
Spotyka bogaty zyd biednego zyda i pyta:
-jak leci?
-w porzadku, powiedz, co ty robisz, ze jestes bogaty?
-jem główki od śledzia i jestem przez to mądry
-a masz te sledzie?
-mam
-to sprzedaj mi
-ok
Sprzedał za 1 Denara i poszedł.
Nastepnego dnia......
-czesc!
-no cześć
-ty mnie oszukałeś!
-czemu?
-bo za 1 denara mogłem miec kilogram śledzi
-NO WIDZISZ!OD RAZU ZACZĄŁEŚ MYŚLEC!


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 gru 2003, 02:06 
Nie wiem czy slyszeliscie to (z calym szacunkiem do Pana Pulkownika):
Na swiecie jest dwoch wielkich Benow:
Ben Laden i Ben Sasim

(Ja to tylko slyszalem od kolegi i nie odpowiadam za tresc tej anegdoty)

Mam nadzieje, ze wiecie kto to plk Benedykt Sasim :D


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL