forum.krzesiny.org.pl

Lotnicze forum dyskusyjne
Teraz jest 25 maja 2020, 21:25

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 24 lis 2015, 10:10 
Offline
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 gru 2005, 11:46
Posty: 3724
Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
No tego to jeszcze nie było!
http://www.tvn24.pl/turcja-turcy-zestrz ... 126,s.html
Cytuj:
Samolot wojskowy spadający w płomieniach w pobliżu granicy turecko-syryjskiej - taki obraz pokazała telewizja Haberturk TV. Turecka armia oznajmiła, że widoczna na nagraniu maszyna została zestrzelona, gdy naruszyła przestrzeń powietrzną kraju. Turcy nie zidentyfikowali maszyny, ale rosyjska agencja Interfax podała, że to najprawdopodobniej należący do Rosji Su-24. Premier Turcji Ahmet Davutoglu polecił szefowi dyplomacji konsultacje z sojusznikami z NATO, ONZ i innych krajów, w związku z wydarzeniami na granicy.

Armia oznajmiła, że samolot został zestrzelony przez tureckie samoloty po tym, gdy naruszył turecką przestrzeń powietrzną. Generałowie nie podali, do kogo należała strącona maszyna. Armia oznajmiła jedynie, że pilot samolotu został ostrzeżony, zanim F-16 w barwach Turcji zaatakowały. Rosjanie: to nasza maszyna, była nad Syrią Według źródeł tureckich, na które powołuje się agencja Reutera, zestrzelona maszyna to Su-24 produkcji rosyjskiej. Moskwa przyznała chwilę później, że to samolot należący do Rosji, ale zapewniła, że cały czas przebywała nad terytorium Syrii.

Agencja prasowa Anadolu podaje, że z samolotu katapultowało się dwóch pilotów. Maszyna spadła po syryjskiej stronie granicy w zalesionym regionie zwanym Górami Turkmenów. Według CNN Turk co najmniej jeden pilot trafił w ręce Turkmenów.

_________________
Obrazek
Robi się Su-7U... i 100 innych modeli :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lis 2015, 10:42 
Offline
Admin forum.krzesiny.org.pl

Dołączył(a): 25 cze 2004, 10:41
Posty: 1940
Lokalizacja: Komorniki
Jak dla mnie to Turcy i tak wykazali dużą cierpliwość do tej pory.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lis 2015, 14:47 
Offline
Prawie moderator!
Prawie moderator!

Dołączył(a): 30 sie 2005, 17:34
Posty: 3411
Lokalizacja: Poznań
Wczesniej czy później do tego typu zdarzenia musiało dojść.
Niepokojace jest pytanie, co z tego wyniknie.
Jak dla mnie, abstrachując od tego wydarzenia, to Turcja miesza najbardziej w tym rejonie.
Niestety, choć sobie tego jeszcze nie uświadamiamy, to III wojna światowa juz trwa w najlepsze.
Etap masowych rzezi jeszcze przed nami :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lis 2015, 07:05 
Offline
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 gru 2005, 11:46
Posty: 3724
Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
Przysłowie mówi - obyś żył w ciekawych czasach.
A ja od jakiegoś czasu marzę o czasach spokojnych, nudnych, gdzie najważniejszą informacją w wiadomościach są tylko np. skandale obyczajowe...

a o tym jak bardzo skomplikowana jest sytuacja w Syrii można przeczytać poniżej.
Jest tam tak wieku uczestników konfliktu, że takie potęgi militarne jak USA i Turcja nie potrafią prowadzić jednoznacznych działań.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/ ... tw-analiza

Cytuj:
Syria poligonem zastępczej wojny mocarstw

Zestrzelenie rosyjskiego myśliwca przez Turcję to kolejne ogniwo łańcucha zdarzeń, który układa się w scenariusz wojny mocarstw toczonej na cudzym terytorium, czyli tzw. wojny zastępczej. Inaczej jednak niż w przypadku Afganistanu z lat 80. XX wieku, gdzie rywalizowały ze sobą dwie superpotęgi (USA i ZSRR), w Syrii toczy się kilka różnych konfliktów pośrednich.

Prezydent Rosji Władimir Putin ostro zareagował na strącenie maszyny Su-24, nazywając je „wbijaniem noża w plecy”. Miał na myśli to, że Turcja, czyli członek NATO, zniszczyła samolot wojskowy państwa, które zaoferowało ostatnio Zachodowi koalicję w wojnie z dżihadystami Państwa Islamskiego. Tak przynajmniej wyglądało to oficjalnie, bo w istocie lotnictwo rosyjskie zaczęło bombardować w Syrii wcale nie pozycje przeciwników, lecz sojuszników państw zachodnich, czyli zachowywało się tak, jakby Rosja sama była wrogiem Zachodu.

Chwiejna strategia Waszyngtonu
USA zwalcza w ogarniętej wojną domową Syrii Państwo Islamskie - przeciwnika reżimu Baszara al-Asada, ale jednocześnie wspiera innych lokalnych wrogów tego dyktatora, uznawanych za „umiarkowanych”.
Amerykanie wraz z europejskimi i arabskimi koalicjantami od ponad roku bombardują dżihadystów w Syrii. Robią to jednak tak, by... nie wzmacniać sił Asada. Waszyngton próbuje więc realizować sprzeczne ze sobą cele, wskutek czego niewypałem okazał się m.in. amerykański program szkolenia antyreżimowych rebeliantów w Syrii. Mieli oni stanowić wsparcie dla akcji powietrznych.
Chwiejna strategia jedynego światowego giganta wojskowego, jakim nadal są USA, sprawia, że na wolnym polu rozpanoszyli się inni harcownicy.

Moskwa na kursie kolizyjnym z Zachodem
Rosja od lat była i pozostaje sojusznikiem władzy z Damaszku. Dzięki temu forsuje swoje mocarstwowe cele. Syryjski port w Tartus, dzierżawiony przez Rosję, jest jedyną śródziemnomorską bazą rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Moskwa utrzymuje też swoje jednostki w bazie lotniczej w Latakii, czyli w mateczniku Asada. Dlatego rosyjskie naloty, dokonywane pod hasłem „zwalczania terrorystów”, mają na celu obronę przywódcy Syrii, którego kraje demokratyczne oskarżają o zamordowanie tysięcy ludzi.
Nie zważając na to Rosja dostarcza broni siłom Asada i konsekwentnie sprzeciwia się wszelkim próbom nałożenia zakazu dostaw uzbrojenia dla reżimu, podejmowanych przez inne państwa na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Taka postawa i działania Moskwy od dawna ustawiały ją na kursie kolizyjnym w stosunku do USA oraz innych państw Unii Europejskiej i NATO.

Turecki gambit
Było tylko kwestią czasu, kiedy dojdzie do spięć zwłaszcza z Turcją, jedynym krajem Sojuszu Północnoatlantyckiego graniczącym z Syrią.
Ankara konsekwentnie żąda ustąpienia Asada. Ostatnio jego wojsko, wspierane z powietrza przez Rosjan mocno dało się we znaki turkmeńskim bojownikom w Syrii, uznawanym przez Turków za pobratymców.
Turcja dźwiga na swych barkach największy ciężar pomocy dla uchodźców z Syrii – przyjęła już prawie 2 mln osób. Użyczyła też swoich baz powietrznych koalicji bombardującej dżihadystów.
Postawa Turcji w tym konflikcie również jednak jest daleka od jednoznacznej. Ankara jak ognia pilnuje, by jakiekolwiek ruchy na syryjskim teatrze działań nie wzmacniały Kurdów, dążących do utworzenia własnego państwa, kosztem m.in. Turcji. Kurdów władze tureckie stale etykietują jako „terrorystów” - na tej samej zasadzie jak Moskwa określa wszelkie siły niewygodne dla niej.

Konflikt saudyjsko-irański
Jeszcze bardziej problematycznym sojusznikiem USA i Zachodu w walce z Asadem z jednej, a z Państwem Islamskim z drugiej strony jest Arabia Saudyjska. Rijad dostarcza broni i pieniędzy rozmaitym ugrupowaniom syryjskim walczącym z reżimem Asada. Wśród nich są, niestety, także fundamentaliści islamscy wrogo nastawieni wobec Zachodu. W tym przypadku najbardziej przypomina się scenariusz z Afganistanu - mudżahedini szkoleni i zbrojeni przez Amerykanów do walki przeciw ZSRR z czasem zwrócili się przeciwko swojemu dawnemu mocodawcy.
Na przeciwległym biegunie w stosunku do Arabii Saudyjskiej jest Iran, czyli rywalizujące z nią o wpływy na Bliskim Wschodzie mocarstwo regionalne. Z Teheranu płyną do Syrii miliardy dolarów – służą podtrzymywaniu władzy Asada. W Syrii pełno jest również broni dostarczanej z Iranu.
Nie brak także irańskich doradców wojskowych oraz elitarnych jednostek uczestniczących w operacjach zwalczania antyreżimowych buntowników. Asada wspierają prócz tego finansowane przez Iran odziały szyickiego Hezbollahu z Libanu, a także szyiccy najemnicy z samego Iranu oraz Iraku.

Syryjska puszka Pandory
W ten sposób Syria przypomina coraz bardziej puszkę Pandory, z której uwolniły się trudne do kontrolowania konflikty, mogące jeszcze zaowocować wieloma niespodziewanymi zwrotami akcji. Większość z najważniejszych uczestników konfliktów nie angażuje się w nie w imię żadnej z tych zasad porządku międzynarodowego, za którymi, przynajmniej oficjalnie, opowiadają się państwa Zachodu. Źle to wróży na przyszłość, tym bardziej, że już dziś sytuacja w Syrii powoduje ogromny wzrost napięcia na arenie międzynarodowej, zwiększa zagrożenie atakami terrorystycznymi i wywołuje kryzys uchodźczy na nieznaną w ostatnich latach skalę.

Juliusz Urbanowicz, PolskieRadio.pl

_________________
Obrazek
Robi się Su-7U... i 100 innych modeli :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 mar 2016, 12:26 
Offline
Prawie moderator!
Prawie moderator!

Dołączył(a): 04 maja 2007, 13:33
Posty: 2358
Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Xlem napisał(a):
Jak dla mnie, abstrachując od tego wydarzenia, to Turcja miesza najbardziej w tym rejonie.(


Prawda. Prawda. Po trzykroć prawda.

Xlem napisał(a):
Niestety, choć sobie tego jeszcze nie uświadamiamy, to III wojna światowa już trwa w najlepsze.


Nie wysuwałbym aż tak daleko idących wniosków :wink:
Jeszcze nie teraz... Konfliktów równie napiętych trochę już było po II wojnie. Wojna w Korei. Wojna w Wietnamie. Wojna Bałkańska. Kryzys Kubański... Historia kołem się toczy i za cholerę nie zamierza przestać.
Pretekstów było wiele, ale motyw zawsze ten sam - ścieranie się stref wpływów, niczym wielkich płyt tektonicznych... Ale to są ciągle lokalne tylko "trzęsienia ziemi". Europa się trwoży, bo dzieje się to u jej bram, ale tego typu zatargi kosztem państw trzecich to normalka w wydaniu WIELKICH MOCARSTW, które nigdy się tym specjalnie nie przejmowały. Patrzcie, zestrzelono samolot i co się stało? Nic się nie stało tak naprawdę. Wyobrażacie sobie taką sytuację w czasach zimnej wojny? Jedni drugich wiecznie straszyli nuklearką... A druga sprawa, że wojen rosyjsko - tureckich w historii było jak psów. I zapewne będzie jeszcze nie jedna...

Xlem napisał(a):
Etap masowych rzezi jeszcze przed nami :(


W ciągu ostatnich 30 lat w Afryce zginęło, czy raczej wyrżniętych zostało kilka milinów ludzi. Tyle, że jest to odległe geograficznie, a zatem pomijane w geopolitycznym dyskursie.
Ale racja, wszystko przed nami, także i w rejonach nam bliższych... Ludzkość jak była głupia tak jest i będzie się wyrzynać, dopóki na tej ziemi nie zapanuje jedna religia i jeden język... Ale także dopóki będą istnieć podziały społeczne...
Nie ma się co łudzić, że ta planeta będzie planetą pokoju... To mrzonki... Nie przy takiej ilości ludzi - wciąż większej, nie przy takich podziałach religijno - społecznych...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL